Oddalona wizja restrukturyzacji
Prace posłów nad projektem ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej ślimaczą się.
Nierealny kredyt pomostowy?
Kredyt pomostowy ma być udzielany jednorazowo, a jego spłatę poręczy Bank Gospodarstwa Krajowego. Wypłaty dokonywane będą w kilku transzach. Pierwsza, nie wyższa niż 25 proc. całości kredytu, wypłacana ma być najpóźniej w ciągu miesiąca od podpisania umowy kredytowej. Transza druga - nie większa niż 30 proc. - będzie płatna dopiero po zawarciu przez ZOZ ugody w sprawie restrukturyzacji wierzytelności cywilnych. Kolejne transze przekazywane będą po realizacji kolejnych etapów restrukturyzacji.
Warunkiem ubiegania się o kredyt będzie postanowienie o wszczęciu postępowania restrukturyzacyjnego oraz zatwierdzony projekt programu restrukturyzacyjnego zakładu. Jeśli projekt ten przewiduje emisję obligacji, strony umowy o kredyt pomostowy będą mogły zastrzec, że należność główna z tytułu tego kredytu zostanie przekształcona w zobowiązania wynikające z obligacji.
"Komisja gospodarcza, która pracuje nad ustawą o restrukturyzacji ZOZ-ów, tkwi w miejscu - uważa Konstanty Radziwiłł, przewodniczący Naczelnej Rady Lekarskiej. - Złośliwi twierdzą, że z tej ustawy nic nie będzie. Ostatnio rozmawiałem z ministrem zdrowia i okazało się, że zauważył, iż żaden bank komercyjny nie da szpitalowi kredytu, bo szpital nie ma zdolności kredytowej. Dochody szpitala, zgodnie z umową z NFZ, są zapewnione najwyżej na rok. Minister to zauważył tydzień temu i teraz drapie się w głowę, co z tym zrobić".
Niech rząd da na "203"
Zdaniem Lidii Kwiecińskiej-Bożek, dyrektor Okręgowego Szpitala Kolejowego w Katowicach, wielu menedżerów nie oczekuje od państwa oddłużenia szpitali, tylko przekazania pieniędzy na uregulowanie ustawy "203". ?Jeśli otrzymamy pieniądze, które się nam należą, to wszyscy, którzy nas teraz kredytują, również dostaną swoje pieniądze - twierdzi L. Kwiecińska-Bożek. - Rząd musi się wywiązać ze swoich zobowiązań. Tymczasem kredyt pomostowy budzi jakąś iskierkę nadziei wśród pracowników, chociaż ani zapis o spółkach użyteczności publicznej, ani kredyt pomostowy nie będą pewnie możliwe do zrealizowania".
Związkowcy za i przeciw
Według relacji z czerwcowego posiedzenia Komisji Trójstronnej, Federacja Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia wyraziła zgodę na przekształcenie samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej w spółki prawa handlowego pod warunkiem otrzymania przez pracowników 30 proc. akcji nowo utworzonych spółek.
Ale już kilka dni później Alicja Milewska, członek Prezydium Rady Krajowej FZZPOZ w rozmowie z Pulsem Medycyny prostowała te doniesienia. "Nie zgodzimy się na żadną ustawę, która przewiduje obligatoryjność przekształcenia SP ZOZ-ów w spółki użyteczności publicznej. Dopuszczamy przekształcenia, ale pod warunkiem, że będą różne formy organizacyjno-prawne zakładów, a pracownicy otrzymają 30 proc. akcji nowo utworzonych podmiotów. Oczywiście przy zachowaniu co najmniej 50 plus 1 udziału dla sektora publicznego" - podkreśla A. Milewska.
Ustawie restrukturyzacyjnej nadal stanowczo sprzeciwiają się dwie duże centrale związkowe: "Solidarność" i Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych.
"Zapisy są bardzo niekorzystne zarówno dla zakładów pracy i nas pracowników, jak i pacjentów. Przecież kredyt pomostowy trzeba będzie spłacać wraz z odsetkami" - mówi Bożena Banachowicz, szefowa OZZPiP. Zapytana, na ile to stanowisko może zmienić propozycja 30 proc. pakietu dla pracowników, powiedziała: "Będziemy przeciwni takiemu rozwiązaniu. Obawiamy się, że będzie to tylko udział na papierze, który zostanie świetnie wykorzystany jako argument w dyskusji o problemie ustawy 203".
Przedstawiciele rządu nie wykluczają modyfikacji zasad udzielania kredytu pomostowego. Pojawiła się koncepcja zabezpieczenia tego kredytu odpisem amortyzacyjnym.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska, ; Anna Gwozdowska