NFZ chce oszczędzić 20 mln zł na leczeniu zaćmy, a PZN protestuje
"Ministerstwo Zdrowia i NFZ są zdeterminowane, by wprowadzić oszczędności kosztem chorych na zaćmę"– uważa Polski Związek Niewidomych. Wycena operacji usunięcia zaćmy niepowikłanej i powikłanej z jednoczesnym wszczepieniem soczewki została obniżona w każdym przypadku o 2 punkty, co odpowiada kwocie 104 zł.
Po tym jak w październiku br., po fali protestów ze strony chorych i lekarzy, Ministerstwo Zdrowia wycofało się z pomysłu wprowadzenia ograniczeń w dostępie do operacji uśnięcia zaćmy, teraz NFZ postanowił obniżyć wycenę tego świadczenia.Zaniepokojenia nie kryją sami pacjenci.
"Obawiamy się, że w efekcie chorym wszczepiane będą tańsze soczewki o gorszej jakości" – mówi Małgorzata Pacholec, Dyrektor Polskiego Związku Niewidomych – "Ośrodki wykonujące zabieg usunięcia zaćmy w ramach NFZ nie są już w stanie zaoszczędzić na niczym innym, jedynie na używanych materiałach, a koszty tych oszczędności poniosą bezpośrednio chorzy". Polski Związek Niewidomych zaprotestował przeciwko tym zmianom wykorzystując oficjalną drogę zgłaszania uwag.
Biorąc pod uwagę ilość zabiegów, które rocznie przeprowadza się w Polsce (w zeszłym roku było ich ok. 187 tys.) zaproponowane przez NFZ obniżenie wyceny o 2 punkty mogłoby przynieść budżetowi oszczędności w wysokości ok. 20 mln zł.
"To zrozumiałe, ze NFZ w ten sposób szuka pieniędzy na sfinansowanie reformy onkologicznej - ale nie godzimy się na to, by odbywało się to kosztem obniżania jakości używanych materiałów, przekładającego się na gorszą jakość widzenia chorych po operacji zaćmy"– protestuje Małgorzata Pacholec.
Wycena zabiegu usunięcia zaćmy obniżana jest już drugi raz z kolei. Od 1 stycznia 2014 r. obowiązuje nowa wycena obniżona o ok. 20 proc. w stosunku do 2013 roku. "Nowa obniżka jest tym bardziej niepokojąca, że Ministerstwo Zdrowia do tej pory nie podsumowało wpływu poprzedniego obniżenia wyceny ani na jakość stosowanych materiałów, ani na faktyczną dostępność świadczeń, która zdaniem wielu najprawdopodobniej nie wzrosła zgodnie z oczekiwaniami"– podkreśla Małgorzata Pacholec.
Ośrodki wykonujące zabiegi usunięcia zaćmy mogą być zmuszone szukać oszczędności stosując tańsze materiały konieczne do jego wykonania, ponieważ NFZ w żaden sposób nie definiuje norm i standardów jakościowych, w tym wszczepianych soczewek, w ramach procedur operacji zaćmy rozliczanych przez płatnika publicznego. Małgorzata Pacholec przekonuje, że zarówno świadczeniodawcy jak i lekarze, nie chcą być zmuszeni do oszczędzania w ten sposób.
Pracodawcy RP, w imieniu świadczeniodawców, wystosowali do Prezesa NFZ swój stanowczy sprzeciw wobec obniżenia wyceny procedury usunięcia zaćmy. W swym proteście zwracają m.in. uwagę na niepokojący fakt, że zmiana wyceny dokonywana jest w ostatniej chwili przed oddaniem przez NFZ kompetencji związanych z wyceną świadczeń w ręce Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.
Zmiany oprotestowuje również środowisko medyczne - negatywne opinie przesyłają wojewódzcy konsultanci do spraw okulistyki, krytyczne uwagi wystosuje także Polskie Towarzystwo Okulistyczne.
Dodatkowo przy obecnej interpretacji obowiązujących przepisów prawa, pacjent nie ma możliwości dopłaty do standardu oferowanego przez NFZ. Nie może więc zapłacić z własnej kieszeni za droższą, nowoczesną soczewkę. Prawo wyboru soczewki dają tylko świadczeniodawcy wykonujących zabiegi bez refundacji. Ale wtedy zapłacić trzeba nie tylko za soczewkę, ale i za cały zabieg.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: HP