Rząd przyjął ustawę o zdrowiu publicznym
Zaledwie 140 mln złotych rocznie zaplanowano na realizacje zadań związanych z wdrażaniem ustawy o zdrowiu publicznym. Ta kwota musi wystarczyć na m.in. wzmocnienie mechanizmów diagnozowania problemów zdrowia publicznego, a także działania zmierzające do zmniejszenia skali występowania głównych czynników ryzyka powstawania chorób.
Głównym celem ustawy autorstwa zespołu ekspertów powołanych przez Beatę Małecką-Liberę, wiceminister zdrowia i pełnomocnika rządu ds. zdrowia publicznego, była koordynacja działań oraz monitorowanie efektów działań ukierunkowanych na profilaktykę prozdrowotną.
Podczas dzisiejszej (8.07) konferencji prasowej wiceminister zdrowia podkreśliła, że działania zapisane w dokumencie mają być ukierunkowane na profilaktykę, promocję, edukację oraz przeciwdziałanie czynnikom ryzyka.
"Musimy zahamować rozwój chorób cywilizacyjnych - zdrowie publiczne to nie walka z chorobą jednostki, a działanie na rzecz zdrowia całego społeczeństwa"- oceniła pełnomocnik rządu. Przyznała jednocześnie, że negocjacje międzyresortowe nie były łatwe, a uzgodnienie dokumentu wymagało okrojenia jego finansowania. "Ostatecznie na program przeznaczone będzie 40 mln złotych"- poinformowała.
W ustawie przewidziano również możliwość zawierania przez NFZ umów z samorządami lokalnymi. Ma to pomóc w uporządkowaniu i usystematyzowaniu samorządowych programów profilaktycznych.
Rząd i resort zdrowia chcą by do 2020 roku odsetek osób palących zmniejszył się o 2 proc., a do 2025 roku o 10 proc. zmniejszyła się liczba osób pijących szkodliwie alkohol. Długofalowym efektem będzie wydłużenie życia mężczyzn do 78 lat i kobiet do 84 lat w 2030 r. oraz zmniejszenie różnicy w przeciętnej długości życia między kobietami a mężczyznami z 8 do 6 lat.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MM