Nasz ekspert prawny zaleca lekarzom ostrożność w promowaniu aptek
?Czy lekarz może polecać pacjentom w ich własnym interesie dokonywanie zakupu w określonej aptece, w której są dostępne tańsze leki lub wyrabiane lepiej leki recepturowe? Czy lekarzowi wolno informować pacjenta o promocjach w aptekach? Czy takie działania będą naruszały wolność konkurencji?" - zapytała podczas telefonicznego dyżuru czytelniczka.
Tylko cel leczniczy
Polecając pacjentowi daną aptekę, lekarz powinien pamiętać o tym, że zgodnie z Kodeksem Etyki Lekarskiej nie wolno mu wykorzystywać swego wpływu na pacjenta w celu innym niż leczniczy. Przestrzeganie tej zasady pozwoli mu uniknąć problemów, jakie mogą się z tym wiązać. Należy bowiem liczyć się z tym, że konkurujące ze sobą apteki nie pozostaną bezczynne wobec ingerującego w ich interesy lekarza i pojawiającego się zagrożenia utraty potencjalnych klientów. Przypuszczam, że pytając o naruszenie wolności konkurencji czytelniczka zakłada, że przeciwko lekarzowi polecającemu daną aptekę może zostać skierowany zarzut popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji.
Rzeczywiście, zarzut taki może zostać postawiony przez pokrzywdzoną aptekę na gruncie przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. W myśl tych przepisów czynem nieuczciwej konkurencji jest każde działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes przedsiębiorcy lub klienta. Nie ulega wątpliwości, że polecenie jednej apteki przez lekarza może zagrażać lub naruszać interesy innej, zwłaszcza w takiej okolicy, gdzie lekarz jest jeden, a apteki dwie. Jednakże działanie lekarza nie będzie mogło być w żadnym wypadku uznane za czyn nieuczciwej konkurencji, jeżeli będzie zgodne z prawem i dobrymi obyczajami, tzn. jeżeli lekarz będzie działał nie tyle w interesie pacjenta, co w celu leczniczym.
Czyn nieuczciwej konkurencji
Zwracam uwagę, że użyte przez czytelniczkę pojęcie ?interesu pacjenta" jest pojęciem szerszym od celu leczniczego, a różnica w omawianych przypadkach, choć może wydawać się dość subtelna, jest istotna. O ile bowiem wskazanie apteki, która lepiej wykonuje dany lek recepturowy, będzie bez wątpienia działaniem zarówno w interesie pacjenta, jak i w celu leczniczym, o tyle wskazanie apteki, w której dany lek dostępny jest taniej, będzie na pewno działaniem w interesie pacjenta, natomiast cel leczniczy takiego działania może zostać skutecznie zakwestionowany.
Moim zdaniem, o celu leczniczym można będzie mówić tylko wtedy, gdy różnica w cenie leku mogłaby mieć w danym wypadku wpływ na proces leczenia, tzn. gdyby była dla danego pacjenta na tyle znacząca, że mogłaby wpłynąć na jego decyzję o zakupie danego leku i podjęcie bądź odłożenie leczenia. Jeżeli różnica ta byłaby nieistotna, czy to ze względu na swoją znikomość, czy też ze względu na dobrą sytuację finansową pacjenta, to wskazanie apteki, w której dany lek dostępny jest taniej, nie mogłoby być uzasadnione celem leczniczym. Mogłoby zamiast tego zostać uznane za działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami, zwłaszcza w przypadku nadmiernego zachwalania danej apteki czy informacji o promocjach cenowych, ponieważ - jak już wyżej zaznaczałem - lekarzowi nie wolno wykorzystywać swego wpływu na pacjenta w celu innym niż leczniczy. Stąd już tylko krok do zarzutu popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji.
Pokrzywdzona takim czynem apteka mogłaby wystąpić do sądu o zaniechanie niedozwolonych działań, złożenie przez lekarza odpowiedniego oświadczenia, naprawienie wyrządzonej szkody, czy zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny. Zalecałbym zatem ostrożność i ograniczenie się z poleceniem tańszych aptek do przypadków, w których różnica w cenach lekarstw jest znaczna, a pacjent sam podejmuje ten temat lub też wygląda na osobę ewidentnie gorzej sytuowaną, dla której różnica w cenie leku może odgrywać znaczenie przy podjęciu leczenia.
Podstawa prawna:
1) art. 14 Kodeksu Etyki Lekarskiej,
2) art. 3 ust. 1 i art. 18 ust. 1 ustawy z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r., nr 153, poz. 1503).
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Sławomir Molęda