Mnogość generyków zakłóca efekty terapii

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
opublikowano: 05-10-2011, 00:00

Ośrodki zajmujące się monitorowaniem polekowych działań niepożądanych coraz częściej otrzymują raporty dotyczące działań niepożądanych, jakie występują w związku z zamianami leków, które co prawda mają tożsamą substancję czynną, jednak z uwagi na zawartość różnych substancji pomocniczych są różnymi lekami.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Mnogość generyków dostępnych na polskim rynku powoduje, że pacjenci nierzadko przy każdej wizycie u lekarza czy w aptece otrzymują inny lek, nietrudno więc o pomyłki w dawkowaniu oraz jednoczesne przyjmowanie dwóch, a nawet większej liczby leków zawierających tę samą substancję czynną. W konsekwencji, jak wskazują statystyki, nawet co 10. pacjent przyjmuje jednoczasowo 2 statyny, natomiast co 6. pacjent przyjmuje aż 2 leki z grupy inhibitorów konwertazy angiotensyny. Takie skojarzenia leków nie tylko nie poprawiają skuteczności terapii, ale mogą zwiększać ryzyko toksyczności.

Zjawisko rolowania leków, czyli wielokrotne zamienianie leków u tego samego pacjenta, w konsekwencji zawsze prowadzi do zmniejszenia skuteczności terapii oraz wzrostu ryzyka wystąpienia powikłań polekowych. Szczególnie należy zwrócić uwagę na pacjentów w podeszłym wieku, którzy często rozplanowują sobie dawkowanie leków na podstawie koloru, wielkości i kształtu tabletki. W tej grupie chorych leczenie powinno mieć stabilny charakter, gdyż każda zmiana może powodować zmniejszenie zdyscyplinowania pacjenta oraz ryzyko wystąpienia objawów toksycznych, wynikających z podawania leków o różnych nazwach handlowych, jednak zawierających w swoim składzie tożsame substancje czynne.

Od stycznia do maja 2011 roku Uniwersytecki Ośrodek Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków w Krakowie otrzymał aż 25 raportów, które dotyczyły wystąpienia polekowych działań niepożądanych, a także toksycznych u pacjentów, którzy jednocześnie przyjmowali 2, a nawet 4 leki o różnych nazwach handlowych zawierające tę samą substancję czynną. Opisywane objawy obejmowały miopatię, uszkodzenie wątroby i nerek, zaburzenia ze strony ośrodkowego układu nerwowego oraz krwawienia z przewodu pokarmowego. Oto kilka przykładów. 65-letnia pani Janina przyjmowała aż 4 preparaty simwastatyny o różnych nazwach handlowych, łączna dobowa dawka leku wyniosła więc aż 160 mg; w wyniku przyjmowania tak dużej dawki leku u pacjentki wystąpiła miopatia. Pan Józef, 70-letni pacjent z nadciśnieniem, od listopada 2010 roku do marca 2011 roku przyjmował 4 różne preparaty ramiprylu. Od stycznia 2011 roku jednoczasowo stosował 2 ramipryle, co doprowadziło do wystąpienia u niego niewydolności nerek. Lecząca się z powodu zwyrodnienia stawów 68-letnia pani Zofia przyjmowała 3 leki zawierające diklofenak w łącznej dawce dobowej 600 mg, co spowodowało u niej uszkodzenie wątroby. Z kolei pani Maria, 58-letnia chora leczona z powodu rwy kulszowej, za każdym razem podczas wizyty u lekarza i w aptece dostawała inny lek zawierający ketoprofen. W napadzie ostrego bólu przyjęła jednocześnie 3 preparaty ketoprofenu w łącznej dawce 900 mg, w wyniku czego doszło do ostrego krwotoku z górnego odcinka przewodu pokarmowego.

Wszystkie te przykłady wskazują, że utrzymanie terapii przy użyciu konkretnego leku, a nie substancji leczniczej z pewnością ogranicza możliwość wystąpienia pomyłki i przedawkowania leków. Warto zastanowić się, czy w każdym przypadku wybór leku ma charakter decyzji wyłącznie merytorycznej.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Dr n. farm. Jarosław Woroń, Zakład Farmakologii Klinicznej Katedry Farmakologii CM UJ w Krakowie, Uniwersytecki OÊrodek Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.