W systemie ochrony zdrowia nie ma miejsca na symulacje
Październik okazał się miesiącem nie tylko rozpoczynania, ale i kończenia różnych większych i mniejszych inwestycji. W Szpitalu Ginekologiczno-Położniczym im. Świętej Rodziny w Warszawie odbyło się oficjalne otwarcie nowego oddziału pediatrii, Wojewódzkie Centrum Stomatologii w Toruniu rozpoczęło przyjmowanie pacjentów w nowej siedzibie, w zmodernizowanym skrzydle Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. L. Rydygiera, Szpital Powiatowy im. W. Biegańskiego w Iławie wzbogacił się o ośrodek rehabilitacyjny. Pododdział rehabilitacji wydzielono także w Szpitalu Miejskim im. E. Sonnenberga w Łodzi — pomieszczenia, w których do niedawna mieściła się kuchnia i pralnia teraz zaadaptowano na sale terapeutyczne i socjalne. Generalnego remontu doczekała krakowska „Biała chirurgia”. O wszystkich tych wydarzeniach na bieżąco piszemy na naszej stronie internetowej www.puls medycyny.pl. Zachęcam do zaglądania na nią jak najczęściej.
Najbardziej elektryzującą informacją w ostatnich dniach była ogłoszona przez Donalda Tuska decyzja o rekomendowaniu Ewy Kopacz na marszałka Sejmu. Wśród kandydatów na nowego ministra zdrowia wymienianych jest kilka nazwisk. Kto by nie objął tego trudnego resortu, życzę mu powodzenia, zwłaszcza że — jak przestrzega dr Maciej Piróg, doradca Prezydenta RP — nadchodzące czasy będą ciężkie, także dla ochrony zdrowia. A trzeba pamiętać, że wszelkie ewentualne niedoróbki odbijają się bezpośrednio na pacjentach, bo w tej materii nie można pozwolić sobie na jakiekolwiek symulacje. Ten komfort mają wyłącznie studenci i adepci medycyny.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marta Koton-Czarnecka