Minister zdrowia wyłączył recepty refundowane z wprowadzonych limitów
Po konsultacji z ekspertami zdecydowałem wyłączyć recepty refundowane z wprowadzonych limitów, są one bowiem pod stałą kontrolą Narodowego Funduszu Zdrowia – poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski.

Od 3 lipca lekarz w ciągu 10 godzin pracy może przyjąć do 80 pacjentów i przepisać nie więcej niż 300 recept. Limity – jak uzasadnia MZ – mają zapobiegać nadużyciom.
Minister zdrowia wyłączył recepty refundowane z wprowadzonych limitów
Szef MZ przekazał w środę, 12 lipca, również, że podpisał rozporządzenie, które m.in. ogranicza zdalne wystawianie recept na środki odurzające i psychotropowe.
“Ich przepisaniu musi towarzyszyć badanie i ocena wpływu na pacjenta z wyjątkiem kontynuacji leczenia po nie więcej niż trzech miesiącach od wizyty u lekarza” - wskazał.
Minister zapewnił, że pacjenci POZ nie mają problemu z dostępem do recept.
"Blisko 100 proc. przekraczających limity to pracownicy “sklepów” internetowych" - zaznaczył.
Dodatkowo, po konsultacji z ekspertami zdecydowałem wyłączyć recepty refundowane z wprowadzonych limitów, są one bowiem pod stałą kontrolą @NFZ_GOV_PL. Pacjenci #POZ nie mają problemu z dostępem do recept. Blisko 100% przekraczających limity to pracownicy "sklepów" internetowych https://t.co/NZnBzFSJrX
— Adam Niedzielski (@a_niedzielski) July 12, 2023
Limity wprowadzono, by zapobiegać nadużyciom
30 czerwca minister zdrowia poinformował, że podpisał doniesienie do prokuratury w sprawie 10 lekarzy, którzy dopuścili się co najmniej pięciu przestępstw w związku z wystawieniem e-recept - w ciągu roku wystawili od 100 do 400 tys. recept. Oznacza to – jak wskazywał – że dziennie wystawiali oni od blisko trzystu do ponad tysiąca recept.
Przestępstwa, o których mowa w doniesieniu, to – jak wyjaśnił – fałszerstwo intelektualne, czyli poświadczenie nieprawdy w związku z niewykonanym badaniem, oszustwa – bo część tych recept jest refundowana, sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia publicznego na masową skalę, narażenie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia i ułatwienie dostępu do środków odurzających.
Limity – jak uzasadnia MZ – wprowadzono, by zapobiegać nadużyciom.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ministerstwo ogranicza komercyjne wystawianie recept. Ale tylko w przypadku niektórych leków
Źródło: Puls Farmacji