Sejm: „kukułcze jajo” w projekcie ustawy o tzw. energetykach
Projekt zmian w ustawie o zdrowiu publicznym, który zakłada ograniczenie dostępu do tzw. „energetyków” dzieciom i młodzieży do 18. roku życia, nieoczekiwanie zmienił nazwę i zakres regulacji z powodu legislacyjnej „wrzutki” wnioskodawców.

Projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym po dzisiejszym posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia mógł zyskać zupełnie inną nazwę. Zgodnie z wytycznymi sejmowych prawników, projekt powinien dotyczyć nowelizacji ustawy o sporcie oraz niektórych innych ustaw. Konieczność zmiany nazwy wynikała z poprawki, jaką do projektu dotyczącego ograniczenia dostępu do napojów energetycznych zgłosił poseł wnioskodawca i jednocześnie minister Sportu i Turystyki Kamil Bortniczuk. Poprawka dotyczy programu MSiT pod nazwą „Sportowe talenty” i miałaby umożliwić jego realizację od wrześnie tego roku, co – w ocenie Bortniczuka – nie byłoby możliwe bez zgłoszenia tej poprawki.
Chodzi o możliwość gromadzenia danych w ramach programu „Sportowe talenty”
– Ten program ma dwa cele. Jeden z nich to kwestia zdrowia publicznego i analizowanie na danych populacyjnych, które zachodzą w zakresie zdrowia młodych Polaków. Po drugie jest to program, który ma pomóc wyławiać młode talenty – mówił podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia minister sportu Kamil Bortniczuk.
Jak tłumaczył Bortniczuk, pierwotnie zapis miał się znaleźć w innej ustawie, ale projekt został skierowany do wysłuchania publicznego i nie ma możliwości, żeby wszedł w życie przed wrześniem tego roku.
„Kukułcze jajo” z Ministerstwa Sportu i Turystyki
– Ta poprawka powinna być elementem zupełnie innej inicjatywy ustawodawczej, bo nie jest związana z zakresem procedowanej ustawy – mówiła podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia przedstawicielka Biura Legislacyjnego Sejmu.
Sejmowi prawnicy wskazywali również na fakt, że poprawka nie przeszła pełnego procesu legislacyjnego.
– Ten zapis był przeprocedowany zgodnie z zasadami legislacyjnymi przy okazji innej ustawy i gdyby nie kwestia wysłuchania publicznego i braku wejścia w życie tej ustawy przed początkiem roku szkolnego, to w ogóle by nie było o czym rozmawiać i takiej poprawki by nie było – bronił legislacyjnej „wrzutki” ministra sportu szef sejmowej Komisji Zdrowia Tomasz Latos.
Jak wynikało z dyskusji na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia, poprawka zgłoszona przez ministra Bortniczuka wcześniej pojawiła się już na kilku innych komisjach podczas procedowania kilku innych projektów ustaw.
– Jaki jest problem, żeby znowelizować po prostu ustawę o sporcie, a nie nosić ją po różnych komisjach? – dopytywała posłanka KO Monika Rosa.
– Podzielam całkowicie opinię, że w sposób całkowity zmieniamy ustawę, którą tu procedujemy. Jest wspólny autor, możemy tak powiedzieć, czyli minister Bortniczuk – przyznał szef sejmowej Komisji Zdrowia Tomasz Latos.
– Oczywiście, że lepiej byłoby nowelizować ustawę o sporcie, ale widać już, że brakuje na to przestrzeni i czasu, bo wszyscy wiemy, że kończy się kadencja Sejmu. Taka jest prawda i albo ten program będzie uruchomiony albo nie będzie – dodał Latos.
– Ja bym proponował, żebyście się Państwo skupili na celu, jaki ta ustawa pozwoli osiągnąć, a ten cel jest oceniany pozytywnie ponad podziałami politycznymi – podkreślał Kamil Bortniczuk.
Jednak zostaje ustawa o zdrowiu publicznym, ale zmienia się zakres regulacji
Ostatecznie Biuro Legislacyjne Sejmu zgodziło się, żeby pozostać przy pierwotnej nazwie projektu ustawy o zdrowiu publicznym, ale dodać w tytule dopisek „oraz niektórych innych ustaw” z wyjaśnieniem, że chodzi o ustawę o sporcie i inne ustawy wskazane przez ministra sportu. Z uwagi na zgłoszoną poprawkę, oprócz doprecyzowania nazwy nowelizacji zmienił się również jej zakres. Poprawka w takim kształcie została przyjęta przez sejmową Komisję Zdrowia.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Posłowie wycofują się z ograniczenia reklamy „energetyków”. Projekt po pierwszym czytaniu
Źródło: Puls Medycyny