Lobbing, czyli jak wyciągnąć pieniądze z budżetu resortu zdrowia

Beata Lisowska
opublikowano: 05-07-2002, 00:00

Wojewódzki Ośrodek Onkologiczny w Opolu potrzebuje 52 mln zł na rozbudowę zakładu radioterapii i doposażenie go w dwa nowe akceleratory. Władze regionalne rozpoczynają inwestycję mając zaledwie 3 proc. tej sumy. Liczą, że Ministerstwo Zdrowia, postawione przed faktami dokonanymi, okaże się hojne dla opolskiej onkologii. ?Mamy tak mocny lobbing, że pieniądze muszą się znaleźć" - zapewnia urząd marszałkowski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Lobbing przyniósł już pierwsze efekty. Samorządowi wojewódzkiemu udało się wynegocjować z rządem 1,5 mln zł dla opolskiej onkologii w ramach kontraktu dla województw na lata 2001-2002. Aby pieniądze nie przepadły, muszą być jednak wydane w tym roku. Starczy ich zaledwie na wybudowanie fundamentów pod budynek nowej onkologii. Na całość prac budowlanych potrzeba 12,5 mln zł. Już ogłoszono przetarg, w którym w sierpniu zostanie wybrany wykonawca całości prac budowlanych. Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Onkologicznego w Opolu Jan Koc nie widzi w tym żadnego naruszenia ustawy o zamówieniach publicznych. ?W umowie, którą podpiszemy z wykonawcą, znajdzie się odpowiedni zapis, że inwestycja będzie realizowana zgodnie z ilością środków, które będziemy mieli do dyspozycji" - mówi dyrektor J. Koc.
Będzie infrastruktura, będzie sprzęt
W dobudowanej części zakładu radioterapii mają powstać dwa bunkry, w których w przyszłości miałyby stanąć nowe akceleratory. Obecnie ośrodek ma trzy kilkunastoletnie aparaty. ?W każdej chwili mogą przestać funkcjonować i pacjenci będą musieli jeździć na naświetlania do Gliwic. Nie ma ważniejszej sprawy dla województwa opolskiego niż ta inwestycja" - zapewnia wicemarszałek Norbert Lysek. Regionalne władze i dyrekcja ośrodka liczą na to, że sprzęt będzie musiał się znaleźć, jeśli powstanie infrastruktura. ?Taka jest dotychczasowa praktyka. Ministerstwo Zdrowia doposaża te jednostki, które mają gotowe pomieszczenia. Dlatego rozpoczynamy rozbudowę ośrodka" - zapewnia dyr. Jan Koc.
Na pytanie, skąd weźmie 10 mln zł potrzebnych tylko na dokończenie części budowlanej, odpowiada: ?Nie wiem, to jest sprawa nie tylko nasza, ale wszystkich". Odsyła nas z tym pytaniem do urzędu marszałkowskiego. ?Samo województwo nie jest w stanie tej rozbudowy pociągnąć. To musi być inwestycja centralna" - uważa wicemarszałek N. Lysek.
Przedwczesne oczekiwania
Jego zdaniem, pieniądze muszą się znaleźć. ?Liczymy na ministerialne fundusze z programu Narodowej Ochrony Zdrowia w części dotyczącej onkologii. Mamy taki lobbing poselsko-klerykalny z arcybiskupem Damianem Nosolem na czele, że nie wierzę, by Opole mogło zostanie pominięte. Będę pilnował tego, jak własnego dziecka, by inwestycja zakończyła się w 2004 roku" - zapewnia N. Lysek.
Czy optymizm wicemarszałka i przekonanie o tym, że nie ma ważniejszej sprawy na Opolszczyźnie niż onkologia wystarczą, by środki spływały tam szybciej niż na inne ciągnące się latami inwestycje centralne? ?Oczekiwania władz Opola są zbyt wczesne. Wszystkie ośrodki onkologiczne w Polsce wymagają pilnego dofinansowania. Rozstrzygnięte jest tylko finansowanie onkologii w tym roku i wiadomo, że Opole nie jest teraz przewidziane do doposażenia. A jeśli chodzi o finansowanie w roku przyszłym i kolejnych latach, to nie ma nawet jeszcze gotowych założeń" - mówi Andrzej Troszczyński z biura prasowego ministerstwa .

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.