Niebezpieczne frytki
Szwedzi podnieśli alarm już w kwietniu. Ich doniesienie było jednak na tyle kontrowersyjne, że większość specjalistów zareagowała sceptycznie. Wynikami badań zainteresowały się dwie agendy ONZ: wiatowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Na ich prośbę wyniki badań szwedzkich naukowców oceniło 25 ekspertów z kilku krajów, którzy jednomyślnie ogłosili, że sprawa jest poważna i wymaga dalszych badań.
Akryloamid, inaczej 2-propenamid, jest związkiem chemicznym, który tworzy białe, bezwonne kryształy, kształtem przypominające płatki śniegu. Producenci akryloamidu ostrzegają, że jest on niebezpieczny dla zdrowia: uszkadza centralny i obwodowy układ nerwowy, a także układ reprodukcyjny. Może powodować uszkodzenia płodu i wywoływać raka. Ponadto podrażnia skórę i błony śluzowe. Zdaniem szwedzkich naukowców, zwykła paczka chipsów może zawierać nawet 500 razy więcej tego związku niż przewidują to najwyższe, dopuszczalne przez WHO normy. Ogromne ilości akryloamidu znajdują się też we frytkach, chrupkim pieczywie oraz innych smażonych bądź pieczonych w wysokiej temperaturze potrawach zawierających duże ilości węglowodanów (np. ziemniaki, ryż, przetwory mączne).
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka