Leszek Sikorski obiecuje: będzie 400 rezydentur w sesji grudniowo-styczniowej
Minister zdrowia zobowiązał się podczas spotkania z prezydium sejmowej Komisji Zdrowia 22 października, że pula pieniędzy przewidziana w projekcie ustawy budżetowej na sfinansowanie 700 etatów rezydenckich w 2004 roku zostanie podzielona na dwie części. Oznacza to, że nabór na rezydentury w grudniu pewnie się odbędzie, ale na młodych lekarzy będzie czekać nie więcej niż 400 miejsc.
?Brak rezydentur oznacza pozbawienie młodych lekarzy perspektyw zawodowych. Kształcenie podyplomowe, będące ustawowym obowiązkiem lekarzy jest, jak widać, obecnie poza zainteresowaniem państwa" - mówi Konstanty Radziwiłł, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Ratunek w przyszłorocznym budżecie
W projekcie budżetu na 2004 rok zapisane zostały środki, które pozwolą sfinansować w całym przyszłym roku 700 miejsc rezydenckich. Niewiele brakowało, a nabór na rezydentury w sesji egzaminacyjnej grudzień 2003/styczeń 2004 nie odbyłby się w ogóle. Sprawa rozstrzygnęła się ostatecznie podczas posiedzenia prezydium Komisji Zdrowia. Leszek Sikorski zobowiązał się, że pula 700 miejsc wstępnie zagwarantowana w projekcie budżetu na 2004 rok, zostanie podzielona na dwie, mniej więcej równe części. Pozwoli to przeprowadzić postępowanie kwalifikacyjne w sesji zimowej. Agnieszka Gołąbek, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia potwierdziła Pulsowi Medycyny: tak, w najbliższym, grudniowo-styczniowym postępowaniu będzie uruchomionych 400 rezydentur.
Niewykorzystane środki na kształcenie
Pojawiła się też szansa, że w przyszłym roku pula pieniędzy na kształcenie lekarzy będzie większa. 28 października Komisja Zdrowia rozpoczyna prace nad projektem ustawy budżetowej w części zdrowie. Posłowie chcieliby zwiększyć liczbę miejsc rezydenckich na I półrocze przyszłego roku przesuwając tegoroczne niewykorzystane środki budżetu resortu zdrowia na przyszły rok. ?Zaproponowaliśmy Ministerstwu Zdrowia, żeby rozważyło możliwość wydzielenia pewnej dodatkowej kwoty na ten cel z pieniędzy niewykorzystanych w tym roku - powiedział nam w imieniu prezydium Komisji Zdrowia poseł Władysław Szkop (SLD). - Wiadomo już, że nie zostaną wydane w pełni kwoty przeznaczone w 2003 roku na przeszczepy. Komisja wnioskowała, by przekształcić je w tzw. środki niewygasające i w części przeznaczyć na dodatkowe miejsca rezydenckie".
Nie wiadomo jednak, czy minister zdrowia przychyli się do tej propozycji.
Wyboiste ścieżki specjalizacji
Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z sierpnia 2001 roku w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy stomatologów, po ukończeniu stażu podyplomowego i uzyskaniu prawa wykonywania zawodu, lekarz może obecnie wybrać następujące drogi specjalizacji: ubiegać się o stanowisko młodszego asystenta w uczelni, instytucie lub szpitalu klinicznym; starać się o rozpoczęcie studiów doktoranckich i poszerzyć ich program o szkolenie specjalizacyjne; zdobyć etat w publicznym lub niepublicznym zakładzie opieki zdrowotnej; podpisać umowę cywilnoprawną na szkolenie specjalizacyjne (czyli specjalizować się w ramach wolontariatu) bądź uzyskać etat rezydencki finansowany z budżetu państwa.
System rezydentur gwarantuje lekarzowi umowę na pełny etat na cały okres trwania specjalizacji w jednostce szkolącej. rodki na wynagrodzenia dla rezydenta w wysokości 1539 zł miesięcznie (łącznie z pochodnymi 1907 zł) zapewnia minister zdrowia. Według danych Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wyższego MZ, od 1999 roku specjalizację rozpoczęło 27 tys. lekarzy. W tym czasie przyznano ok. 6100 rezydentur. Problem w tym, że liczba miejsc systematycznie maleje. W dwóch sesjach egzaminacyjnych w 2001 roku lekarze mogli ubiegać się o prawie 2 tys. rezydentur, w 2002 roku nabór odbył się tylko raz, ale do podziału było prawie 1,4 tys. miejsc, podczas gdy w wiosennej sesji w 2003 roku resort miał do zaproponowania młodym lekarzom już tylko 372 etaty.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Beata Lisowska