Lekarze tworzą aplikację, w której AI pomoże ocenić stan zdrowia dziecka

KM/PAP
opublikowano: 23-05-2024, 19:44

Specjaliści z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pracują nad aplikacją, w której sztuczna inteligencja (AI) pomoże ocenić stan zdrowia dziecka. Dzięki niej mniej doświadczonym lekarzom lub ratownikom medycznym łatwiej będzie stwierdzić, czy mały pacjent wymaga natychmiastowej pomocy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Europejskie dane wskazują, że poważne problemy zdrowotne, które wymagają pilnej interwencji lekarskiej, występują tylko u 4-6 proc. dzieci, które trafiają na izby przyjęć, a u 20 proc. z nich zachodzi konieczność hospitalizacji i dalszej diagnozy.
Europejskie dane wskazują, że poważne problemy zdrowotne, które wymagają pilnej interwencji lekarskiej, występują tylko u 4-6 proc. dzieci, które trafiają na izby przyjęć, a u 20 proc. z nich zachodzi konieczność hospitalizacji i dalszej diagnozy.
Fot. Tomasz Walów, UM we Wrocławiu

Uczelnia poinformowała w komunikacie, że od dawna angażuje się w podobne projekty, o czym będzie mowa 28 maja podczas organizowanej we Wrocławiu konferencji „MedTech czy TechMed? Driven by AI”.

Lekarze, którzy mają wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi, potrafią na pierwszy rzut oka ocenić stan ich zdrowia. Używany w literaturze naukowej zwrot „ill appearance”, tłumaczony jako „wygląd osoby chorej/wrażenie ciężko chorego”, doskonale znany jest neonatologom i pediatrom. Reakcja mięśniowa, pozycja ciała, oddech, płynność wzroku czy kolor skóry umożliwiają specjalistom niemal intuicyjną ocenę skali ciężkości choroby małego pacjenta i podjęcie decyzji co do dalszego postępowania.

– Sztuczna inteligencja nie postawi diagnozy, nie takie będzie zadanie narzędzia, które tworzymy. Aplikacja nie zastąpi również lekarza na izbie przyjęć. Ona ma wyłącznie pomóc pracownikom ochrony zdrowia w podejmowaniu decyzji w obszarze, w którym trudno przekazać wiedzę w klasyczny sposób, ponieważ wymaga doświadczenia – powiedziała pomysłodawczyni projektu dr Kamila Ludwikowska z Katedry i Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych UMW.

Aplikacja ma pomóc mniej doświadczonym lekarzom

Aplikacja ma być przydatna wszędzie tam, gdzie medyk, który nie jest obyty w ocenie dzieci i niemowląt, musi podjąć kluczową decyzję i odpowiedzieć na pytanie: czy wymagana jest natychmiastowa pomoc medyczna, czy obserwacja i dalsze badania w szpitalu? A może dolegliwości, które zaniepokoiły rodziców nie wynikają z groźnej choroby i są przykładowo objawem kolki, którą nietrudno pomylić ze stanem nagłym, takim jak wgłębienie, wymagającym interwencji chirurgicznej?

Europejskie dane wskazują, że poważne problemy zdrowotne, które wymagają pilnej interwencji lekarskiej, występują u 4-6 proc. dzieci, które trafiają na izby przyjęć, a u 20 proc. z nich zachodzi konieczność hospitalizacji i dalszej diagnozy.

– Oznacza to, że wielu hospitalizacji można byłoby uniknąć. Co więcej, okazuje się, że lekarze dyżurujący na szpitalnych oddziałach ratunkowych czy w punktach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, znacznie częściej mają do czynienia z dziećmi w dobrym stanie. Wielu nie doświadczyło i prawdopodobnie nieprędko doświadczy na przykład kontaktu z maluchem chorym na sepsę meningokokową, która jest rzadką chorobą. Wszyscy powinni być jednak gotowi, aby zająć się pacjentem z tym czy innym mniej powszechnym, ale groźnym schorzeniem - powiedziała dr Ludwikowska.

Prof. Leszek Szenborn, kierownik Katedry i Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych UMW przypomina, że z roku na rok rośnie liczba zaszczepionych dzieci. To bardzo dobra wiadomość, która oznacza, że mali pacjenci będą coraz rzadziej zapadali na choroby zakaźne - podkreśla.

– Te schorzenia całkowicie nie znikną, ale lekarze, zwłaszcza młodzi, rozpoczynający pracę, nie będą mieli wystarczającego doświadczenia w ich rozpoznawaniu. Podobnie jak obecnie specjaliści, którzy nie zajmują się nimi na co dzień. Właśnie w takich sytuacjach może przyjść z pomocą nasza aplikacja - powiedział prof. Szenborn.

Dodał, że aplikacja może być też przydatna w dydaktyce, ponieważ przyszli lekarze będą mogli zobaczyć, jak wygląda i zachowuje się dziecko z różnym nasileniem problemów medycznych i w przyspieszony, kontrolowany sposób zdobyć doświadczenie w zakresie oceny ogólnego stanu pacjenta pediatrycznego, a następnie zweryfikować swoje umiejętności dzięki aplikacji.

Chcę jednak podkreślić, że AI ma nas jedynie wspierać, a nie wyręczać - dodał profesor.

Materiał do aplikacji będzie nagrywany w izbach przyjęć

Przed twórcami narzędzia stoi zadanie zgromadzenia materiału filmowego, na którym utrwaleni zostaną mali pacjenci w różnych stanach zdrowia i z różnymi ich objawami. Kluczowe będzie kilkadziesiąt sekund swobodnego ruchu i zachowania dziecka.

Adam Łęcki, rezydent w Katedrze i Klinice Pediatrii i Chorób Infekcyjnych UMW, który ubiega się o doktorat wdrożeniowy dotyczący tworzonej aplikacji wyjaśnił, że materiał będzie nagrywany we wrocławskiej klinice oraz wałbrzyskim i trzebnickim ośrodku, które dysponują obleganymi izbami przyjęć.

– W każdym z tych miejsc nagranych zostanie po około stu pacjentów. Pozwoli to stworzyć bazę zróżnicowanych przypadków, które zostaną powiązane z kompletem danych klinicznych oraz informacjami zebranymi podczas wywiadów lekarskich – powiedział lekarz.

Nagrania będą analizowane przez specjalistów pediatrów i neonatologów, którzy zestawią dokumentację medyczną i zawarte w niej informacje, takie jak objawy, wyniki parametrów życiowych i badań z filmami dokumentującymi przebieg badania dziecka.

– Początkowe rozpoznanie, zarejestrowany obraz oraz zachowanie malucha w połączeniu z ostateczną diagnozą “nakarmi” algorytmy, które wykorzystamy w aplikacji. Aplikacja zostanie nauczona, jak rozpoznawać konkretne elementy obrazów, które będą jej prezentowane - powiedziała dr Agnieszka Siennicka z Katedry Fizjologii i Patofizjologii UMW, która jako ekspert w dziedzinie cyfryzacji medycyny dostrzegła potencjał w projekcie i wspiera go od tej strony.

Zespół realizujący projekt od strony technologicznej wspiera Animativ sp. z o. o., dostawca cyfrowo-medycznych rozwiązań, z którym uczelnia podpisała list intencyjny.

O sztucznej inteligencji w medycynie na konferencji "MedTech czy TechMed? Driven by AI"

Zagadnienia, dotyczące współpracy klinicystów i naukowców z biznesem oraz kwestia rzetelnych danych medycznych to wątki, o których będzie mowa podczas organizowanej przez uczelnię 28 maja konferencji "MedTech czy TechMed? Driven by AI". Jej uczestnicy zastanowią się, na ile cyfryzacja polskich placówek medycznych umożliwia korzystanie z nowych technologii i rozwiązań oferowanych przez AI. W programie także dyskusja na temat kształcenia kadr medycznych, które miałyby wykorzystywać dostępne innowacje.

ZOBACZ TAKŻE: Nowa aplikacja stworzona dla najmłodszych pacjentów z cukrzycą typu 1

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.