Stomatolog: wokół leczenia kobiet w ciąży narosło wiele mitów

W medycynie krąży wiele mitów, które nie mają nic wspólnego z medycyną opartą na faktach, a niestety wciąż na ich podstawie formułuje się pewne wnioski, które potem odbijają się na zdrowiu publicznym i blokują osiąganie celów terapeutycznych. O tym, jakie fake newsy „krążą” wokół stomatologii, mówi dr Emma Kiworkowa.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

– Choć w XXI wieku jako medycy mamy szeroki dostęp do publikacji naukowych, podręczników czy kierowanych wprost do nas wytycznych, nadal jesteśmy wierni starym przyzwyczajeniom, które nie zawsze są zgodne z aktualną wiedzą naukową – mówi dr Emma Kiworkowa, stomatolog, ortodonta.

Dr Kiworkowa: stan zapalny w jamie ustnej zwiększa ryzyko przedwczesnego porodu

Jak zauważa nasza rozmówczyni, najwięcej mitów w stomatologii skupionych jest wokół leczenia kobiet w trakcie ciąży. Chociaż, jak przyznaje dr Kiworkowa, najkorzystniej jest, gdy przyszła mama zakończy leczenie stomatologiczne jeszcze przed zajściem w ciążę, to jednak nie wolno pozostawiać ciężarnej pacjentki bez opieki, gdy zajdzie taka potrzeba. Z pewnością w wielu wypadkach nie wolno z tym czekać do porodu.

– Obowiązkiem stomatologa jest rozpocząć leczenie jak najszybciej. Według badań obecność zmian zapalnych w jamie ustnej może skutkować większym ryzykiem przedwczesnego porodu i niskiej masy urodzeniowej dziecka - podkreśla specjalistka.

Czy kobieta w ciąży może otrzymać znieczulenie u stomatologa

W trakcie trwania ciąży nie ma także przeciwwskazań do stosowania znieczulenia miejscowego.

– W większości gabinetów dostępna jest 4-proc. artykaina z adrenaliną w stężeniu 1:100 tys., która charakteryzuje się bardzo krótkim okresem półtrwania (20 minut) i w 94 proc. łączy się z białkami osocza. Adrenalina z artykainą przenikają przez łożysko, jednak w mniejszym stopniu niż pozostałe środki do znieczulenia miejscowego. Wystarczy niewielka ilość preparatu, aby wizyta była bezbolesna i przebiegała bez stresu – tłumaczy.

RTG w czasie ciąży należy ograniczyć do minimum

Bywa, że konieczne jest wykonanie zdjęcia RTG bolącego zęba u ciężarnej.

– Zgodnie z obwieszczeniem ministra zdrowia z 3.04.2017, wykonywanie badania rentgenodiagnostycznego u kobiet w ciąży jest ograniczone do niezbędnych przypadków, jeśli nie mogą być wykonane po porodzie. Należy pamiętać, że promieniowanie w trakcie wykonania pojedynczego zdjęcia punktowego to 1,5µSv, a według Państwowej Agencji Atomistyki przeciętnie w ciągu jednego dnia otrzymujemy dawkę 7,4µSv z samych źródeł naturalnych. Choć dawka promieniowania przy zdjęciu punktowym jest niewielka, a zabezpieczenie fartuchem ołowianym dodatkowo ogranicza promieniowanie jonizujące docierające do płodu, powinniśmy jednak ograniczać zdjęcia rentgenowskie do minimum - wyjaśnia dr Kiworkowa.

EMMA KIWORKOWA
DOKTOR NAUK MEDYCZNYCH, STOMATOLOG, ORTODONTA
Fot. Archiwum

Współwłaścicielka klinik Villa Nova Dental Clinic i Elektoralna Dental Clinic. Współautorka 10 prac naukowych oraz wielu doniesień zjazdowych poświęconych m.in. roli diagnostyki radiologicznej w stomatologii i ortodoncji.

Badanie rezonansem a aparat ortodontyczny

– Pozostając w tematyce radiologicznej, musimy wspomnieć o pacjentach ortodontycznych z aparatami stałymi, wymagających rezonansu magnetycznego. Polskie Towarzystwo Ortodontyczne, Polskie Towarzystwo Stomatologiczne i Polskie Lekarskie Towarzystwo Radiologiczne wydało w 2019 r. wspólne stanowisko dotyczące badania MRI u pacjenta ortodontycznego. Podczas badania MR pole magnetyczne może mieć wpływ na materiały magnetyczne stosowane w celach medycznych w lub na ciele pacjenta, w tym na stalowe elementy aparatu ortodontycznego lub retencyjnego, nie przekraczając jednak siły wiązania tych elementów ze szkliwem. Przy prawidłowo umocowanych elementach aparatu, ryzyko ich przemieszczenia w trakcie badania MR jest znikome. Przed badaniem należy usunąć jednak wszystkie ruchome elementy takie jak łuki, ligatury czy łuki podniebienne. Nie ma bezwzględnego wskazania do usuwania całego aparatu stałego - podkreśla dr Kiworkowa.

Jak zaznacza, z punktu widzenia interpretacji wyników MRI, artefakty powstające w sąsiedztwie aparatu mogą utrudniać ocenę badania. Gdy artefakty nie pozwalają na prawidłową ocenę badanych obszarów twarzoczaszki lub mózgowia, należy usunąć cały aparat ortodontyczny. Obecność aparatu ortodontycznego nie ma wpływu na jakość badania MR odległych części ciała.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dr Kiworkowa: dentysta jako pierwszy może dostrzec początek choroby demencyjnej czy psychicznej

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.