Lekarze poz: pakiet onkologiczny nadal w powijakach
Wielkopolscy lekarze rodzinni skupieni w Porozumieniu Pracodawców Ochrony Zdrowia nie kryli rozczarowania szkoleniami jakie odbyli w wojewódzkim oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia. W ich ocenie szczegółowe rozwiązania organizacyjne i finansowe zaproponowane przez MZ w odniesieniu do tzw. pakietu onkologicznego nie wyszły nadal poza fazę założeń i nie dają szans na zmiany w funkcjonowaniu podstawowej opieki zdrowotnej.
"Na 2,5 miesiąca przed końcem roku nadal nie pokazano jak wygląda tzw. „zielona karta", podobno ma między 5 a 10 stron. Nadal nie są znane kryteria jej wydawania. Nie został określony standard badań dodatkowych jaki my lekarze rodzinni, podejrzewający schorzenie nowotworowe zobowiązani będziemy wykonać przed wydaniem tej karty"- wylicza Bożena Janicka, prezes PPOZ. Zauważa również, że po szkoleniach pojawia się szereg innych pytań : nie wiadomo jak traktować chorych, którzy po 1 stycznia będą już w trakcie diagnostyki onkologicznej i leczenia onkologicznego? Czy i kto ma tych chorych zaopatrzyć w "zielone karty"? Czy będzie tych pacjentów obowiązywała ścieżka "szybkiej terapii onkologicznej" - w tym konsylium? To nie koniec.

"Niepokój budzi sam proces wdrożenia terapeutycznego w zakresie bezwzględnie wymaganych terminów obowiązujących m.in. konsylium. Co będzie z pacjentem jeżeli konsylium nie zdoła się zebrać w ciągu - wymaganych przez resort zdrowia - 2 tygodni? Czy pacjent będzie leczony? Czy onkolog będzie sam wdrażał leczenie? Czy też pacjent z góry jest przekreślony?" - pyta szefowa PPOZ. Zwraca również uwagę, że nie określono standardu postępowania z chorymi po zakończeniu leczenia onkologicznego, określając ten proces tylko długofalowym monitorowaniem- nie wiadomo kiedy i kto zdecyduje o zakończeniu leczenia onkologicznego. Nie znane są również procedury informowania lekarzy o zakończeniu terapii. Lekarze poz nie wiedzą także jak należy postępować ze wznową onkologiczną lub kolejnym nowotworem u tego samego pacjenta?
"Pytań bez odpowiedzi na tym szkoleniu - nie było końca, bo ministerialna prezentacja była w takim stadium ogólności, ze nadal nie wnosi nic"- oceniła Bożena Janicka.
Lekarze rodzinni wskazują, że nadal nie opublikowano nowych rozporządzeń z zakresu świadczeń gwarantowanych w ramach AOS oraz lecznictwa szpitalnego - co pozwala sądzić, że szkoleniu nie poddano specjalistów pracujących w poradniach oraz onkologów ze szpitalnych oddziałów.
"Całkowicie niejasne są zasady finansowania świadczeń zdrowotnych realizowanych w ramach nowych rozwiązań organizacyjnych. A enigmatyczne cykle rozliczeń, wyliczania wskaźników w podstawowej opiece zdrowotnej przedstawione w czasie szkolenia wskazują, że oczekiwane jest kredytowanie tych świadczeń przez lekarzy POZ"- mówi Ewa Wegier lekarz rodzinny z Zarządu PPOZ. -"Miś" Barei powraca, ale w reżyserii obecnego Ministra Zdrowia"-dodaje.
Przypomnijmy, że wcześniej zarząd Federacji Porozumienie Zielonogórskie uznał szkolenia organizowane przez oddziały NFZ za "przedwczesne i niecelowe".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marta Markiewicz