Łączenie zatrudnienia w ZOZ i kontraktu z funduszem jest nadużyciem prawa
Zakaz zawierania umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych z lekarzami, pielęgniarkami i innymi osobami wykonującymi zawód medyczny, które udzielają świadczeń zdrowotnych w ZOZ-ach mających zawarte kontrakty z kasami chorych, obowiązuje również w Narodowym Funduszu Zdrowia. W związku z tym lekarz, który obok zatrudnienia w zakładzie opieki zdrowotnej prowadzi prywatną praktykę, musi liczyć się z koniecznością dokonania wyboru w chwili, gdy jego ZOZ uzyska kontrakt z funduszem.
Nielegalny jednoosobowy ZOZ
Lekarze, którzy nie chcą się pogodzić z podobnym ograniczeniem swojej działalności, próbują obejść ten zakaz, zakładając własne, jednoosobowe zakłady opieki zdrowotnej. Po zarejestrowaniu takiego minizakładu kontynuują zatrudnienie w ZOZ-ie macierzystym, a kontrakt z funduszem zawierają nie oni sami jako lekarze, lecz jako ZOZ-y - odrębne podmioty prawne. Z informacji Czytelników wynika, że takie układy funkcjonują. Niestety, są to układy nielegalne, stanowią obejście przepisów oraz nadużycie prawa i jako takie nie mogą prowadzić do skutecznego ominięcia zakazu.
Zwracam uwagę, że w myśl art. 1 ust. 1 ustawy o ZOZ, zakład jest wyodrębnionym organizacyjnie zespołem osób i środków majątkowych. Zespół osób to według Słownika języka polskiego grupa ludzi wspólnie działających, pracujących, wykonujących wspólnie określonego rodzaju czynności. Jeden lekarz nie może stanowić zespołu i wobec tego nie może istnieć jednoosobowy zakład opieki zdrowotnej. Dla indywidualnej działalności lekarza prawo przewiduje odpowiednią formę działalności, jaką jest prowadzenie indywidualnej praktyki lekarskiej. Przy czym przepisy wyraźnie zaznaczają, że wykonywanie takiej praktyki, a nawet praktyki grupowej, nie jest prowadzeniem zakładu opieki zdrowotnej. W związku z tym wojewoda powinien odmówić zarejestrowania zakładu opieki zdrowotnej składającego się z jednego lekarza. Takiemu zakładowi - już zarejestrowanemu - powinien wyznaczyć termin do usunięcia uchybienia polegającego na niedokonaniu wymaganego ustawą wyodrębnienia zespołu osób, a po bezskutecznym upływie terminu powinien podjąć decyzję o wykreśleniu jednoosobowego ZOZ-u z rejestru.
Nieskuteczny kontrakt
Lekarz nie może skutecznie zawrzeć kontraktu pod szyldem ZOZ-u także z uwagi na to, że do umów o udzielenie świadczeń zdrowotnych stosuje się przepisy kodeksu cywilnego. Przepis art. 5 k.c. ustanawia ogólny zakaz nadużywania prawa, o następującej treści: ?Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony". Otóż prawo każdej osoby fizycznej, w tym także lekarza, do utworzenia zakładu opieki zdrowotnej nie może być używane do obchodzenia omawianego zakazu, bo jest to sprzeczne z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Jeżeli zakład jest tworzony właśnie w celu obejścia zakazu, to takie działanie, bez względu na to, czy podejmowane jednoosobowo, czy poprzez wyodrębnienie zespołu osób, nie może być uznane za wykonywanie prawa, a więc za działanie legalne. Zawarta w tej sytuacji umowa o udzielenie świadczenia zdrowotnego jest nieważna na mocy art. 96 ust. 2 ustawy o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia, jako umowa zawarta de facto nie z ZOZ-em - odrębnym od lekarza podmiotem prawa, lecz z samym lekarzem, a więc z oferentem, którego oferta podlegała odrzuceniu z przyczyn wskazanych w ustawie, a konkretnie z powodu naruszenia zakazu łączenia zatrudnienia w ZOZ-ie i kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Podstawa prawna:
art. 77 ust. 2 oraz art. 96 ust. 1 i 2 ustawy z 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz. U. nr 45, poz. 391 ze zm.).
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Sławomir Molęda