Kryzys psychiczny może dopaść każdego, szukanie pomocy to nie powód do wstydu
Eksperci apelują, by osoby zmagające się z problemami natury psychicznej nie zwlekały z szukaniem pomocy u specjalistów. Podkreślają, że im wcześniej zaczynamy terapię, tym większe mamy szanse na normalne zdrowe życie. Gdzie szukać potrzebnego wsparcia? Co oferuje nam system opieki zdrowotnej w tym zakresie?

O tym, jak działają centra zdrowia psychicznego uruchomione w ramach wdrażanej reformy psychiatrii, mówili eksperci 6 grudnia na konferencji w Warszawie. Koordynator w Mokotowskim Centrum Zdrowia Psychicznego w Warszawie dr Adam Zabrzygraj podkreślał, że ideą działalności tych placówek jest to, by osoby potrzebujące profesjonalnego wsparcia miały udzielaną pomoc blisko miejsca zamieszkania.
Uczestnicy konferencji podkreślili, że standard udzielania świadczeń ma być podobny w całej Polsce, choć wynikać powinien z potrzeb mieszkańców danego regionu. Jak podkreślano, żeby zgłosić się do takiej placówki, nie jest potrzebne skierowanie. W przypadku pilnych zgłoszeń pomoc udzielana jest do 72 godzin.
Punkty zgłoszeniowo-koordynacyjne w centrach otwarte są od poniedziałku do piątku, od godz. 8.00 do godz. 18.00. Na początku specjalista, którym będzie np. psycholog, terapeuta środowiskowy czy pielęgniarka psychiatryczna, wstępnie oceni stan psychiczny pacjenta i podejmie decyzję, czy interwencja powinna być podjęta w trybie pilnym.
- Do punktu zgłoszeniowo-koordynacyjnego może przyjść każdy mieszkaniec danego obszaru (...), który jest w kryzysie, ale też członek rodziny, który chce uzyskać poradę informacyjną, dowiedzieć się o możliwości uzyskania pomocy dla osoby bliskiej - wyjaśniała dr n. med. Anna Depukat, psychiatra i kierownik biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.
Ze świadczeń korzystać mogą nie tylko osoby dotknięte kryzysem psychicznym, ale również przeżywające trudności związane na przykład z utratą bliskiej osoby, rozstaniem, stresem.
Dr Depukat zwróciła uwagę na to, że bardzo ważne jest, by wspierać takie osoby w kryzysie, ale niemniej istotne jest też to, by do centrów trafiali specjaliści i by byli nastawieni na pracę w bardziej elastycznej formie. - Nie uda nam się upowszechnienie tego systemu, jeżeli nie przekażemy, że trzeba trochę wyjść z tego swojego komfortu pracy, do którego do tej pory byliśmy przyzwyczajeni - powiedziała Depukat, zaznaczając, że ta elastyczność to jest właśnie podążanie za potrzebami pacjentów - praca w różnych miejscach: poradniach środowiskowych, oddziałach szpitalnych i dziennych, a nawet odbywanie wizyt domowych.
Centra zatrudniają zespół specjalistów: psychiatrów, psychoterapeutów, terapeutów, asystentów środowiskowych, jak również asystentów zdrowienia, czyli osoby, które kiedyś same doświadczyły kryzysu, a teraz wspierają innych w terapii.
PRZECZYTAJ TAKŻE: NFZ: psychiatria dzieci i młodzieży - zmiany w finansowaniu
Psychiatria dziecięca na Mazowszu załamała się? “Poświęcenie lekarzy ma swoje granice”
Źródło: Puls Medycyny