Źle zorganizowany system zaopatrzenia ortopedycznego
Narodowy Fundusz Zdrowia ujednolicił w całym kraju system zaopatrzenia w refundowane przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze. W woj. śląskim oznacza to powrót do zasad wypracowanych przez ląską Regionalną Kasę Chorych.
System potwierdzania zleceń nie jest niczym nowym w woj. śląskim. Opracowała go ląska Regionalna Kasa Chorych. Pacjenci ze zleceniem od lekarza zgłaszali się w najbliższym ich miejscu zamieszkania, jednym z ponad 40 punktów, skąd - po zarejestrowaniu i potwierdzeniu zlecenia - udawali się do wybranego przez siebie zakładu optycznego lub sklepu medycznego i tam je realizowali. Jednak dwa lata temu ten model zaopatrzenia nie podobał się Michałowi Żemojdzie, prezesowi nieistniejącego już Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych. Według niego, był wręcz niezgodny z prawem. M. Żemojda twierdził, że kasa powinna była ogłosić przetarg na zaopatrzenie ortopedyczne i podpisać umowy z wybranymi w jego wyniku podmiotami. UNUZ nałożył za to karę w wysokości 20 tys. zł na ówczesnego dyrektora kasy Andrzeja Sośnierza. W końcu ją jednak anulował.
Dyrekcja ląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ uznała system stworzony przez kasę za zbyt kosztowny i postanowiła go zmienić. Do końca czerwca 2003 r. zlikwidowała wszystkie punkty ds. zaopatrzenia ortopedycznego, a ich pracowników zwolniła. Od 1 lipca ub.r. katowicki oddział funduszu wprowadził obowiązek posługiwania się specjalnymi książeczkami - ?Kartą zaopatrzenia w refundowane przedmioty i środki", którą trzeba było odebrać przed wizytą u lekarza w siedzibie NFZ lub w którejś z jej 5 delegatur. Karta miała być ważna przez 12 miesięcy.
Tymczasem na początku listopada 2003 r. Zarząd NFZ podjął uchwałę, zgodnie z którą od 1 stycznia 2004 r. wprowadzony został otwarty system zaopatrzenia i pacjenci w całej Polsce korzystający z refundacji na przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze muszą rejestrować i potwierdzać zlecenia lekarskie w punktach funduszu. Z kart, na które śląski oddział wydał do końca zeszłego roku prawie 18 tys. zł, mogą nadal korzystać wyłącznie osoby potrzebujące środków codziennego użytku, czyli pieluchomajtek, pieluch anatomicznych, sprzętu stomijnego, cewników i worków do zbiórki moczu. Fundusz zwolnił je z konieczności każdorazowego potwierdzania zlecenia lekarskiego.
I po co był ten cały wcześniejszy bałagan?
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Mariola Marklowska, Katowice