Komornicy na start

Marcin Murmyło, Wrocław
opublikowano: 14-04-2003, 00:00

Na Dolnym ląsku trwa wielki wyścig po pieniądze tonących w długach szpitali, bo nie ma nadziei na poprawę kondycji placówek służby zdrowia. Ostatnie dni pracy Dolnośląskiej Regionalnej Kasy Chorych były bardzo nerwowe. Nie chodzi tu tylko o podpisywanie do ostatniej chwili przez świadczeniodawców kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia, ale również o wzmożone starania komorników o ściągnięcie pieniędzy ze szpitali poprzez kasę chorych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
,Wyścig ten zakończył się dla nas porażką. Nasz szpital winny jest nam pensje. Sprawę oddaliśmy do sądu pracy. Nasz komornik zablokował 560 tysięcy złotych w kasie, które mieliśmy uzyskać po wyroku sądu nakazującego wypłatę zaległych wynagrodzeń. W ostatnią sobotę marca wyrok uprawomocnił się, a w poniedziałek 31 marca nasz komornik miał odebrać pieniądze. Gdy zjawił się w kasie chorych, okazało się, że nasze pieniądze znikły - opowiada dr Adam Domanasiewicz z NSZZ Solidarność przy Ośrodku Replantacji Kończyn, Mikrochirurgii, Chirurgii Ręki i Chirurgii Ogólnej w Trzebnicy. - Zostały przekazane na konto innego komornika, który egzekwował długi w imieniu firmy windykacyjnej z Lubina. Złamano w ten sposób prawo, bo w takiej sytuacji pierwszeństwo mają należności pracownicze. Złożyliśmy doniesienie do prokuratury".
Do prokuratury
Czy Dolnośląska Regionalna Kasa Chorych w ostatnim dniu swojej działalności rzeczywiście złamała prawo, przekazując pieniądze nie temu komornikowi co trzeba? ,Tym zajmie się prokuratura. Sprawa jest trudna, bo w jednym czasie zbiegły się dwa rodzaje postępowania komorniczego: egzekucyjne komornika z Lubina i zabezpieczające komornika z Trzebnicy. Izba Komornicza zajmie się wyjaśnieniem tej sprawy. Jedno jest pewne - pracownicy ośrodka nie odzyskają tych pieniędzy, bo zostały one przekazane już do wierzyciela" - tłumaczy Tomasz Kinastowski z Rady Izby Komorniczej we Wrocławiu.
,Dolnośląska Regionalna Kasa Chorych postąpiła zgodnie z prawem. Działaliśmy zgodnie z ustawą o finansach publicznych i nie mieliśmy prawa blokować tej egzekucji. Teraz będzie trochę inaczej" - mówi Małgorzata Sadowy-Piątek, rzecznik prasowy kiedyś kasy, a obecnie Oddziału Dolnośląskiego NFZ.
Możliwe zajęcia sprzętu
Zmiana ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym prawdopodobnie jednak tylko w niewielkim stopniu wpłynie na realizację przez komorników egzekucji wierzytelności. W mniejszym stopniu odbywać się one będą przez płatnika, którym obecnie jest Narodowy Fundusz Zdrowia, a w większym polegać na zajmowaniu sprzętu medycznego czy komputerów bezpośrednio u wierzyciela, czyli w szpitalu.
,Musimy egzekwować wierzytelności. Szpitale nie są ponad prawem" - twierdzi Tomasz Kinastowski.
Zadłużenie dolnośląskich szpitali zbliża się do 1 miliarda złotych. Komornicy do tej pory skutecznie odzyskali blisko sto milionów zł. Jak oceniają specjaliści od finansów, zarobili na tym 10-12 mln zł.





Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marcin Murmyło, Wrocław

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.