Kolejny oddział internistyczny ma kłopoty. Tym razem w Bytomiu
Od 5 sierpnia Oddział Chorób Wewnętrznych Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu będzie leczył wyłącznie hospitalizowanych pacjentów. Nagłe przypadki i zaplanowane przyjęcia przekieruje do sąsiednich szpitali.

Powodem częściowego zawieszenia interny są braki kadrowe.
Oddział ma kłopoty, bo... zachorował jeden lekarz?
Szpital Specjalistyczny nr 1 w Bytomiu z powodu nagłych problemów kadrowych został zmuszony złożyć wniosek o czasowe zawieszenie Oddziału Chorób Wewnętrznych do Narodowego Funduszu Zdrowia i wojewody śląskiego.
– Jeden z dwóch lekarzy specjalistów zachorował i nie mieliśmy innego wyjścia, jak czasowe częściowe zawieszenie oddziału z uwagi na brak możliwości objęcia opieką tak dużej liczby pacjentów przez jednego specjalistę – tłumaczyła Kinga Wieczorek, p.o. dyrektora Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu.
– Jak tylko lekarz wróci do pracy, to Oddział Chorób Wewnętrznych zacznie funkcjonować w normalnym trybie - dodała.
Pacjenci skierowani do pobliskich lecznic
W konsekwencji zawieszenia interny, leczeniem pacjentów od 5 sierpnia z nagłymi przypadkami, czy zaplanowanych przyjęć zajmie się oddalony o 1 km Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 4 oraz niespełna 2 km Szpital Specjalistyczny nr 2, a także do innych ościennych placówek.
Na ten moment, częściowe zawieszenie pracy Oddziału Chorób Wewnętrznych jest planowane do 31 października. Niezależnie od przebiegu choroby jednego ze specjalistów, Szpital jest w trakcie poszukiwań kolejnego internisty do pracy.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Braki kadr. Kolejny szpital zamyka oddział
Źródło: Puls Medycyny