Kardiolog pomoże rzucić palenie
Na zlecenie resortu zdrowia Centrum Onkologii w Warszawie utworzy sieć wojewódzkich ośrodków terapii uzależnienia od tytoniu. Specjaliści liczą na to, że do walki z nałogiem uda się wciągnąć także kardiologów.
Wyniki europejskiego badania nt. zadowolenia konsumentów z opieki kardiologicznej (patrz ramka), w którym wytknięto słabe punkty polskiego systemu, były dodatkowym argumentem dla zwolenników utworzenia ogólnopolskiej sieci wojewódzkich ośrodków terapii uzależnienia od tytoniu przy dużych ośrodkach kardiologicznych. Wspólnie namówili Ministerstwo Zdrowia, które w ramach Narodowego programu profilaktyki i leczenia chorób układu sercowo-naczyniowego na lata 2006-2008 POLKARD rozpisało konkurs na realizację tego programu. Centrum Onkologii, które wygrało konkurs, ma największe w kraju doświadczenie w tym zakresie.
"Mamy już wstępnie przygotowany program, który obejmuje trening kardiologów konsultacyjnych w zakresie leczenia z nałogu palenia tytoniu, a także instrumenty pomocne w prowadzeniu takiego działania. Do końca roku planujemy przeszkolić ok. 100 lekarzy i pielęgniarek" - zapowiada prof. Zatoński, szef zespołu, który będzie koordynował realizację programu.
Słaby wynik kardiologii
Według Euro Consumer Heart Index, europejskiego indeksu konsumenckiego oceniającego opiekę kardiologiczną, Polska znajduje się na 26. miejscu w UE. Na pierwszym miejscu jest Luksemburg, a następne w rankingu są Francja, Norwegia i Szwajcaria. Indeks, porównujący systemy służby zdrowia w 29 państwach Europy, został opracowany po raz pierwszy, a jego wyniki przedstawiono w lipcu 2008 r. w Brukseli.
Jak wynika z raportu, słabe punkty polskiego systemu to: brak danych dotyczących procedur leczenia chorób serca oraz brak powszechnie dostępnych dla konsumentów informacji o tym, gdzie można znaleźć najlepszą opiekę kardiologiczną.
Będziemy współdziałać z onkologami
Komentuje prof. Ryszard Piotrowicz, Klinika i Zakład Rehabilitacji Kardiologicznej i Elektrokardiologii Nieinwazyjnej w Instytucie Kardiologii w Warszawie:
Palenie tytoniu jest przekleństwem ludzkości. I zarówno kardiolodzy, jak i onkolodzy zgadzają się co do tego. Metody walki z tym nałogiem są opracowane i akceptowane przez lekarzy jednej i drugiej specjalności, dlatego nie powinno być problemu z wprowadzeniem takiego programu. Popieramy go i chętnie będziemy współdziałać z kolegami onkologami.
Jest to jednak sprawa organizacji i pieniędzy. Jeżeli będzie to osobna komórka, osobno finansowana, przeznaczona specjalnie do walki z nałogiem palenia tytoniu u naszych pacjentów, to znajdzie się i kardiolog, który tam będzie zaglądał, i osoba, która będzie to prowadziła na co dzień. Bo tak naprawdę do pracy w takim ośrodku nie jest potrzebny specjalista kardiolog, tylko dobrze wyszkolona pielęgniarka, oczywiście wspomagana przez psychologa i od czasu do czasu przez kardiologa, który będzie miał nadzór nad tymi działaniami.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka