Kardiolodzy są zaniepokojeni zmniejszeniem nakładów na leczenie chorób sercowo-naczyniowych
; Polska kardiologia interwencyjna w ciągu ostatnich lat zrobiła ogromne postępy: jest nowoczesna, a liczbą zabiegów dogania najlepsze ośrodki zachodnie. Nie wiadomo jednak, czy uda się utrzymać taki stan - w tym roku dofinansowanie z budżetu resortu zdrowia będzie znacznie mniejsze.
Najbardziej efektywna dla rozwoju kardiologii interwencyjnej była druga połowa lat 90. Miał wtedy miejsce ponaddwukrotny wzrost liczby wykonywanych w Polsce angioplastyk oraz użytych stentów. W 1998 roku po raz pierwszy przekroczono 10 tys. zabiegów angioplastycznych. W tym samym roku po raz pierwszy liczba zabiegów przezskórnych przewyższyła liczbę operacji pomostowania aortalno-wieńcowego. Było to możliwe dzięki jednoczesnemu zwiększeniu liczby wykonanych koronarografii (wzrost o 26 proc. w latach 1996-98).
Procedury finansowane
z budżetu
Przełom nastąpił w 1999 roku, gdy Ministerstwo Zdrowia wprowadziło koronarografię oraz angioplastykę wieńcową na listę procedur wysokospecjalistycznych, co zapewniło sfinansowanie większej niż zwykle liczby procedur kardiologii inwazyjnej. Uzyskiwane w Polsce wyniki przestały rażąco odbiegać od wykazywanych w krajach zachodnich.
Ostatnie lata wskazują na to, że dynamiczny rozwój kardiologii interwencyjnej w Polsce wciąż trwa. Stworzone w 1999 roku warunki finansowe zaowocowały nie tylko zwiększeniem liczby wykonywanych zabiegów, ale także powstaniem zupełnie nowych pracowni kardioangiograficznych. Na koniec 2001 roku w Polsce zarejestrowano ich 52. ,Właściwie zniknęły już białe plamy - w tej chwili ośrodki kardioangiograficzne istnieją we wszystkich dawnych województwach (największy przyrost miał miejsce w województwie dolnośląskim oraz kujawsko-pomorskim)" - mówi doc. Robert Gil z Kliniki Kardiologii Inwazyjnej CSK w Warszawie.
Postęp oczywiście bardzo cieszy, jednak tylko utrzymanie tak wysokich nakładów finansowych na kardiologię inwazyjną pozwoli osiągnąć w kraju wymarzoną średnią zabiegów wykonywanych na Zachodzie - 1500 na 1 mln mieszkańców. W Polsce przeprowadza się ich 900.
Obniżone stawki
w kontraktach
W tym roku nie będzie łatwo. ,Mamy obawy, bo finanse służby zdrowia stoją pod znakiem zapytania, nie wiemy jak będzie wyglądała współpraca z Narodowym Funduszem Zdrowia. Nasze obawy są o tyle uzasadnione, że znacznie obniżono stawki za większość procedur, w tym także ostre zespoły wieńcowe" - mówi prof. Andrzej Cieśliński, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Na przykład w województwie wielkopolskim angioplastyka została zakontraktowana na ten rok jeszcze przez kasy chorych, jednak już za niższą kwotę. To niepokojące, bo niska wycena kosztów wszystkich procedur kardiologicznych nie uwzględnia niezbędnej amortyzacji sprzętu. ,Przy właściwie wycenionych procedurach szpitale na świecie nie muszą dostawać już żadnych dotacji. Z wypracowanych przez siebie procedur są w stanie same wymieniać sprzęt" - mówi prof. A. Cieśliński.
Kiedy będzie program
dla serca?
W listopadzie ubiegłego roku zespół ekspertów PTK pod kierownictwem konsultanta krajowego ds. kardiologii prof. Grzegorza Opolskiego opracował Narodowy Program Profilaktyki i Leczenia Chorób Układu Sercowo-Naczyniowego POLKARD 2003-2005. Został on złożony w Ministerstwie Zdrowia. ,Nie obawiam się, że ten program nie zostanie zatwierdzony. W kraju, gdzie 48 proc. wszystkich zgonów jest spowodowanych chorobami układu krążenia, nie można tego ignorować" - uważa prof. A. Cieśliński. ,Liczymy więc na to, że zawarte w programie tzw. ostre procedury będą przyjęte i nikt nie odbierze obywatelom tej możliwości leczenia" - dodaje.
Z całą pewnością nie uda się jednak rozszerzyć programu leczenia ostrych zespołów wieńcowych, co było w planach na ten rok. Dodatkowym zmartwieniem jest też zmniejszona w stosunku do ubiegłego roku dostępność do drogich, nowoczesnych leków.
Zdaniem prof. A. Cieślińskiego, pacjenci bezpośrednio tego nie odczują - wykonywane będą te same procedury, tyle że za niższą cenę. ,Może to spowodować większe zadłużenie już i tak zadłużonych szpitali, jednak nie odmówimy leczenia żadnemu pacjentowi" - zapewnia prof. A. Cieśliński.
Lepsze statystyki
Polska kardiologia interwencyjna dysponuje obecnie 63 ośrodkami (5 dziecięcych, 58 dla dorosłych).
W istniejących w ubiegłym roku 53 pracowniach wykonano w sumie ponad 87 tys. koronarografii i 35 tys. przezskórnej rewaskularyzacji. W stosunku do poprzedniego roku przeprowadzono o 20 proc. więcej koronarografii i 40 proc. więcej angioplastyk wieńcowych.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka