Jak dyrekotrzy SPZOZ-ów zgubili środki finansowe na podwyżki o 203 zł
Dyrektorzy SP ZOZ-ów, w których nie wypłacono dotąd ustawowej podwyżki w wysokości 203 zł, twierdzą, że nie posiadają środków, by mogli je na ten cel przeznaczyć. Od problemu podwyżek odcina się także minister zdrowia Mariusz Łapiński.
Przypomnieć zatem wypada, że Ministerstwo Zdrowia, po wprowadzeniu obowiązku podwyżek, przewidziało odpowiednie środki na ten cel. Na poświęconej temu zagadnieniu konferencji prasowej (9 marca 2001 r., informacje dostępne na stronie www.mz.gov.pl w dziale ,Aktualności") wskazało kilka źródeł dodatkowych pieniędzy na podwyżki.
Pierwszym z nich miało być zwiększenie przychodów SP ZOZ-ów w 2001 r. Wejście w życie ustawy automatycznie podniosło koszty pracy personelu medycznego, wobec czego powinna nastąpić renegocjacja zawartych umów z kasami chorych w zakresie ceny usługi medycznej. Podstawę do renegocjacji stanowił fakt, że w momencie podpisywania kontraktów z kasami chorych na 2001 rok nie było jeszcze ustawy zobowiązującej do podwyżek. Dodam, że zaistniała sytuacja spełniała przesłanki roszczenia z art. 357 (1) Kodeksu cywilnego, pozwalającego w razie odmowy renegocjacji, wystąpić do sądu o zmianę kontraktu i odpowiednie rozliczenie stron. Za niewykorzystanie tej możliwości odpowiadają wyłącznie dyrektorzy SP ZOZ-ów.
Większa kasa w kasach
Równolegle kasom chorych zapewniono dodatkowe środki, które mogły wydać tylko na zakup świadczeń zdrowotnych, ponieważ koszty własne kas oraz budżety przeznaczone na refundacje leków zostały już wcześniej zatwierdzone przez Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych i nie podlegały zmianom. Kasy miały uzyskać w 2001 roku dodatkowo 730 mln zł z tytułu podniesienia składki ubezpieczeniowej z 7,5 do 7,75 proc. oraz kwotę 400 mln zł z tytułu odroczenia spłat pożyczek zaciągniętych w budżecie państwa.
W sumie kasy miały więc o 1,13 mld zł więcej, co powinno z nawiązką pokryć koszty wprowadzenia podwyżek w służbie zdrowia, ponieważ przy ówczesnym zatrudnieniu 420 tys. pracowników oceniano je na ok. 1 mld zł. Zatem środki na ten cel powinny znajdować się w kasach chorych.
Obniżka kosztów, panowie
Kolejnym źródłem finansowania podwyżek miało być obniżenie kosztów funkcjonowania SP ZOZ-ów. Na Program Restrukturyzacji i Działań Osłonowych, mający pomóc dyrektorom SP ZOZ-ów w pokryciu kosztów związanych z restrukturyzacją, Ministerstwo Zdrowia miało przeznaczyć 394 mln złotych. Za przeprowadzenie tego programu, a także za rozliczenie dyrektorów SP ZOZ-ów z obniżenia kosztów działalności odpowiada Ministerstwo Zdrowia.
Na zakończenie wypada przypomnieć panu ministrowi zdrowia, że działanie SP ZOZ-ów na zasadzie samofinansowania kończy się w momencie, gdy ujemny wynik finansowy, spowodowany np. obowiązkiem udzielenia podwyżek, nie może być pokryty przez SP ZOZ we własnym zakresie. Wówczas organ założycielski (minister, wojewoda, gmina) ma obowiązek wydać rozporządzenie lub podjąć uchwałę o zmianie formy gospodarki finansowej zakładu lub o jego likwidacji (art. 60 ust. 3 ustawy o ZOZ-ach). Osobowość prawna SP ZOZ-u przestaje mieć wtedy znaczenie, bo w każdym wypadku organ założycielski przejmuje zobowiązania SP ZOZ-u. Gdy istnieje konieczność kontynuowania działalności zakładu, organ założycielski pokrywa ujemny wynik finansowy ze środków publicznych (art. 60 ust. 4), a gdy podejmuje decyzję o likwidacji SP ZOZ-u, jego zobowiązania stają się zobowiązaniami Skarbu Państwa lub właściwego samorządu (art. 60 ust. 6). Zatem samodzielność i osobowość prawna SP ZOZ-ów nie wyklucza ostatecznej odpowiedzialności Skarbu Państwa.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Sławomir Molęda