Zmiany w systemie ochrony zdrowia:lekarze nadal kontra ministerstwo
Wszystko wskazuje na to, że do Sejmu trafią dwa projekty z propozycjami zmian w ochronie zdrowia. Pierwszy zgłosi rząd. Drugi, obywatelski zapropnują lekarze i pielegniarki.
Szczegóły koncepcji nie są jeszcze znane, bo pojawią się, jak powiedział M. Łapiński, w momencie przygotowania projektów odpowiednich aktów prawnych. Wiadomo jednak, że po konsultacjach ostateczna wersja programu rządowego różni się od wyjściowej. Nie ma już mowy o płaceniu szpitalom w zależności od liczby mieszkańców, a specjalistom od godzin pracy. ,Obecna formuła rozliczeń będzie udoskonalana i poszerzona o rozliczenia typu kapitacyjnego i inne, racjonalne formy" - czytamy w rządowym dokumencie. Pojawił się też zapis o stopniowym podnoszeniu składki na ubezpiecznie zdrowotne (9 proc. do 2006 r.).
Szukanie dziury w sieci
Wiele niepokoju wzbudza pomysł wydzielenia sieci szpitali publicznych. Resort zapowiedział już szybkie opracowanie szczegółowych kryteriów, według których szpitale będą kwalifikowane do takiej sieci. A jest o co walczyć, bo zaliczenie do szpitali ,sieciowych" ma być jednoznaczne z zagwarantowanym kontraktem z planowanym Funduszem i zapłatą za tzw. gotowość do udzielania świadczeń medycznych, a ponadto z prawem do ubiegania się o dotację ministra zdrowia na inwestycje.
Już teraz wiele placówek wstrzymało jakiekolwiek decyzje w sprawie przekształceń własnościowych na wypadek, gdyby jednym z kryteriów była kwestia, kto jest właścicielem szpitala. Ale np. starostwo w Ełku całkowicie wyklucza, by ich szpital zamieniony w spółkę prawa handlowego znalazł się poza siecią. ,Gdyby tak się stało, odebralibyśmy to jako karę za to, że ogromnym kosztem prześcignęliśmy innych w pewnych rozwiązaniach, w rezultacie których spółka ma zysk i o 30 proc. zwiększyła zakres świadczonych usług medycznych" - uważa Jarosław Franczuk, wicestarosta ełcki. Odsyła do posła Jerzego Czepułkowskiego, który rozmawiał w sprawie ełckiego szpitala z ministrem Mariuszem Łapińskim. ,Na moje pytanie, czy o umieszczenie w sieci szpitali publicznych będą mogły ubiegać się ZOZ-y przekształcone w spółki prawa handlowego minister zdrowia wyraził przekonanie, że tak, ale pod warunkiem, że będą realizować jedynie usługi medyczne a ich wyłącznym właścicielem jest samorząd terytorialny" - twierdzi poseł.
Kto weźmie długi?
Minister Łapiński otwarcie mówi także o możliwości oddłużenia szpitali, których obecne wierzytelności resort zdrowia szacuje na ponad 5 mld zł. Resort zdrowia prowadzi już na ten temat rozmowy z bankami (m.in. z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju z siedzibą w Londynie), które mogłyby zaanagażować się w pilotażowy program dla woj. warmińsko-mazurskiego. Pomysł jest następujący: Narodowy Fundusz Zdrowia stworzyłby celową spółkę, która emitowałaby obligacje na pokrycie zadłużenia publicznych ZOZ-ów, a te odkupywałby bank.
Pomysły lekarzy
Naczelna Rada Lekarska, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych oraz Ogólnopolski Związku Zawodowy Lekarzy, odcięły się od pomysłów rządu i zapowiedziały przedłożenie własnego projektu zmian w ustawie o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym. Obecnie nanoszone są ostatnie poprawki do projektu nowelizacji.
,Poważnie potraktowaliśmy zaproszenie ministra zdrowia do społecznej dyskusji nad programem Narodowa Ochrona Zdrowia. Nie chcemy rewolucji, tylko ewolucyjnych zmian, które satysfakcjonałyby zarówno pacjentów, jak i pracowników służby zdrowia" - wyjaśnia Konstanty Radziwiłł, prezes NRL.
Lekarze i pielęgniarki zgadzają się z ministrem, że trzeba ujednolicić zasady kontraktowania i stawki za usługi medyczne oraz złamać monopol kas chorych. Zamiast jednego Funduszu proponują jednak dopuszczenie do rynku konkurencyjnych dla kas chorych instytucji ubezpieczenia zdrowotnego. Postulują wzrost składki na ubezpieczenie zdrowotne do 11 proc., bo tylko to - ich zdaniem - da realne podstawy do finansowania gwarantowanego konstytucyjnie zakresu świadczeń zdrowotnych. Chcą, by zniknęły konkursy ofert i limity, a cena świadczenia uwzględniała przeciętny koszt amortyzacji sprzętu i budynków oraz przeciętny koszt wynagrodzenia pracowników. Proponują także usankcjonowanie ograniczonych dopłat pacjentów do świadczeń medycznych, by wprowadzić do systemu pieniądze, które i tak przeznaczane są na leczenie prywatne.
Przedstawiciele lekarzy i pielęgniarek wierzą, że bez problemu zbiorą 100 tys. podpisów, co jest warunkiem złożenia projektu ustawy do Sejmu w postaci obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska