HTZ nie dla każdej kobiety
Trwającymi trzy lata badaniami objęto ponad 2700 kobiet z rozpoznaną chorobą serca, których średni wiek wynosił 67 lat. 1383 kobiety otrzymywały codziennie kombinację 0,625 mg estrogenu końskiego i 2,5 mg medroksyprogesteronu. Druga grupa kobiet otrzymywała placebo. Dr Mark Hlatky, szef zespołu z Uniwersytetu Stanford ze Stanów Zjednoczonych, uzasadniając cel badania powiedział, że jakość życia jest bardzo istotna i wielu pacjentów decyduje się na ryzyko skrócenia swego życia, aby tylko poprawić jego jakość.
W badaniu porównywano fizyczny i psychiczny stan kobiet. Na uderzenia gorąca skarżyły się 434 z nich. Autorzy raportu podkreślają, że u kobiet doświadczających uderzeń gorąca i stosujących HTZ poprawie uległ stan psychiczny i odnotowano mniejszą skłonność do depresji w porównaniu do tych, które przyjmowały placebo. Kobiety bez objawów pomenopauzalnych po 3 latach obserwacji miały - bardziej niż wynika to ze średniej - obniżoną sprawność fizyczną i czuły się zmęczone. Na dodatek, poprawa jakości życia wynikająca ze stosowania terapii hormonalnej była niwelowana przez inne dolegliwości (cukrzyca, wysokie ciśnienie, ból krzyża, niewydolność serca).
Dr M. Hlatky podkreśla, że wyniki raportu mają większe implikacje dla kobiet, które HTZ stosują zapobiegawczo.
We wprowadzeniu odredakcyjnym naukowcy z bostońskiej Harvard Medical School napisali, że wyniki badań są kolejnym argumentem, iż powinno się unikać HTZ lub traktować ją tylko jako opcję wobec kobiet z chorobami serca. Podkreślają, że rezultaty ich pracy są wyzwaniem dla ugruntowanego już przekonania, iż terapia hormonalna pomaga kobiecie zachować poczucie młodości i pozostać bardziej aktywną.
Wątpliwości związane z HTZ może wyjaśnić badanie Women's Health Initiative prowadzone na próbie 25 tys. kobiet, ale jego wyniki nie będą znane wcześniej niż w 2005 r.
Źródło: JAMA 2002; 287: 591-597, Reuters.
Źródło: Puls Medycyny