Hipertermia nie jest samodzielną metodą leczenia chorych na nowotwory
Hipertermia nie jest samodzielną metodą leczenia chorych na nowotwory
Monika Wysocka
opublikowano: 04-11-2015, 00:00
Onkolodzy są zaniepokojeni powstającymi jak grzyby po deszczu ośrodkami, które odpłatnie świadczą usługi w zakresie hipertermii, reklamując ją jako skuteczną i nieszkodliwą metodę leczenia wszystkich nowotworów.
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Miejscowa hipertermia w połączeniu z chemioterapią lub radioterapią znajduje zastosowanie w leczeniu wybranych nowotworów i jest dostępna w niektórych ośrodkach onkologicznych. Zdaniem onkologów, realizowane usługi hipertermii w ośrodkach komercyjnych nie znajdują oparcia w dowodach naukowych i mogą być szkodliwe.
„Zastosowanie hipertermii w onkologii jest bardzo wąskie, ponieważ dowody na jej wspomagające działanie są nieliczne i dotyczą tylko kilku nowotworów. Co najważniejsze, hipertermia nie jest samodzielną metodą leczenia nowotworów, tak jak chirurgia, radioterapia czy chemioterapia. Byłoby to zbyt proste, żeby podgrzanie całego ciała lub jego części zwalczało nowotwór — takiego działania nie tylko nie udowodniono, ale wręcz może być ono szkodliwe” — wyjaśnia prof. Jacek Jassem z Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, były prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.
Jeden zabieg w „centrach hipertermii” kosztuje od 1000 do 1800 złotych, a całe leczenie trwa co najmniej kilka miesięcy. Właściciele ośrodków hipertermii próbują przekonać chorych, że ich działalność ma uzasadnienie medyczne i jest finansowana przez NFZ. W istocie NFZ finansuje hipertermię wyłącznie jako element skojarzonego leczenia, a za zabiegi w „centrach hipertermii” chorzy muszą zapłacić sami. Zarządy onkologicznych towarzystw naukowych (Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, Polskiego Towarzystwa Radioterapii Onkologicznej, Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, Polskiego Towarzystwa Brachyterapii, Polskiej Unii Onkologii) wystosowały nawet pismo, w którym wyrażają swoje zaniepokojenie tą praktyką.
Zwracają także uwagę na inne procedury wykonywane w tych ośrodkach, takie jak „test na chemioczułość”, „kroplówki immunostymulujące”, „zastrzyki uodparniające”, badania markerów w surowicy w celu „zminimalizowania ryzyka wystąpienia poszczególnych rodzajów raka”, których skuteczność nigdy nie została potwierdzona w badaniach naukowych.
Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.
Onkolodzy są zaniepokojeni powstającymi jak grzyby po deszczu ośrodkami, które odpłatnie świadczą usługi w zakresie hipertermii, reklamując ją jako skuteczną i nieszkodliwą metodę leczenia wszystkich nowotworów.
Miejscowa hipertermia w połączeniu z chemioterapią lub radioterapią znajduje zastosowanie w leczeniu wybranych nowotworów i jest dostępna w niektórych ośrodkach onkologicznych. Zdaniem onkologów, realizowane usługi hipertermii w ośrodkach komercyjnych nie znajdują oparcia w dowodach naukowych i mogą być szkodliwe.
×
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.