Gigapoprawka do ustawy oddłużeniowej
Senat przyjął poprawki do ustawy o restrukturyzacji finansowej publicznych zakładów opieki zdrowotnej zgłoszone przez senacką Komisję Zdrowia. Głosowanie Sejmu nad 33 poprawkami odbędzie się najprawdopodobniej w trakcie najbliższej sesji. Posiedzenie Sejmu przewidziane na 6-8 kwietnia zostało przesunięte ze względu na uroczystości pogrzebowe Jana Pawła II.
Ugody z wierzycielami cywilnoprawnymi
W Senacie zgłosił również swoje poprawki PiS. Bez powodzenia. "Naszym zdaniem, zamiast uprościć i uczytelnić treść projektu, Senat ją skomplikował, próbując przywrócić co się tylko dało z ustawy prezydenckiej" - uważa Bolesław Piecha z PiS. Przedstawiciele opozycji proponowali w swoich poprawkach m.in. aby organy założycielskie ZOZ-ów, które wcześniej zdecydowały o likwidacji i przekształceniu swojej placówki w spółkę również mogły skorzystać z pożyczki. B. Piecha uznał za niezwykle ryzykowne zapisy Senatu dotyczące ugód z wierzycielami cywilnoprawnymi. "Co się stanie, jeśli nie dojdzie do takiej ugody? Zgodnie z poprawką Senatu, to warunek konieczny rozpoczęcia procesu restrukturyzacyjnego" - zastanawia się B. Piecha. Poseł PiS podkreślił, że Marek Balicki nie odważył się jednak na ponowne wprowadzenie zapisów dotyczących spółek użyteczności publicznej, które zdaniem ministra miały być lekarstwem na katastrofalną sytuację szpitali.
Minister M. Balicki uważa, że zapis o możliwości przekształcania ZOZ-ów w SUP-y uchroniłby szpitale przed, jak to nazywa, dziką prywatyzacją. Nie podoba mu się to, że działa obecnie około 50 założonych przez samorządy spółek prowadzących szpitale, które powstają po likwidacji SP ZOZ-u, jak podkreśla minister, poza jakąkolwiek kontrolą resortu. Samorządowcy, którzy decydują się na przekształcenia szpitali w spółki, podkreślają, że powoduje to nie tylko oszczędności, ale i poprawę kultury pracy oraz lepszą jakość zarządzania. Jasne zasady wynikające z kodeksu handlowego dyscyplinują zarząd. Równocześnie zwracają uwagę na to, że SUP-y nie byłyby spółkami w rozumieniu prawa handlowego, ponieważ np. ich o upadłości decydowałby minister, a nie sąd.
Ciężar odpowiedzialności
Zgodnie z danymi resortu zdrowia, zobowiązania pracownicze stanowią tylko 16,1 proc. wszystkich zobowiązań wymagalnych SP ZOZ-ów. Reszta to m.in. zobowiązania cywilnoprawne, które ciągle rosną. Przedstawiciele opozycji zdają sobie sprawę, że pożyczka z budżetu będzie kroplą w morzu potrzeb. "Rozwiązanie tych problemów będzie sprawą, i to wcale niełatwą dla nowego rządu" - przyznaje B. Piecha. Mimo to nadal trudno jest zdobyć konkretne informacje dotyczące programu zmian, jakie obecna opozycja, szykująca się do przejęcia władzy, zaproponuje po wyborach. Elżbieta Radziszewska z Platformy Obywatelskiej przyznaje, że następny rząd będzie musiał wprowadzić zmiany systemowe, które na dobre zahamują skłonność publicznych szpitali do zadłużania się. Jej zdaniem, udzielona z budżetu pożyczka, przewidziana zapisami obecnej ustawy, rozwiąże problemy części szpitali, które dzięki niej zaczną się bilansować. "Wtedy łatwiej będzie zapanować nad szpitalami, które nie rokują poprawy" - tłumaczy E. Radziszewska i zapowiada, że równolegle z restrukturyzacją szpitali nowy rząd z udziałem PO wprowadzi Rejestr Usług Medycznych, standaryzację i taryfikację świadczeń oraz stworzy mapę zabezpieczenia medycznego kraju. B. Piecha z PiS obiecuje, że na przełomie maja i czerwca będzie gotowy dokument o ustroju ochrony zdrowia, w którym zostaną sprecyzowane m.in. zasady finansowania opieki medycznej, zdefiniowany koszyk usług i opisana sieć szpitali. W sprawach ochrony zdrowia PiS-owi doradza m.in. Jacek Piątkiewicz, były wiceminister zdrowia w rządzie AWS.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Anna Gwozdowska