Fundusz zdrowia: cisza przed burzą
Cisza, jaka zapadła po wyborze nowego prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, lada dzień może przerodzić się w burzę. 18 marca Zgromadzenie Ogólne Związku Powiatów Polskich zdecydowało, że 30 czerwca wszystkie szpitale powiatowe zaczną wypowiadać umowy z funduszem.
Nowy prezes, stare problemy
Powołanie Lesława Abramowicza na stanowisko prezesa NFZ przyniosło niewątpliwie jeden pożądany efekt. Osoba szefa NFZ chwilowo zniknęła jako gorący temat z pierwszych stron gazet. Do Pulsu Medycyny dotarły sygnały, że w związku ze zmianą prezesa prawdopodobnie na własną prośbę odejdzie wiceprezes funduszu ds. medycznych Andrzej Majewski, a Marian Czyżykowski zrezygnuje ze stanowiska dyrektora gabinetu prezesa.
L. Abramowicz zapowiedział już, że marzec będzie kolejnym miesiącem, za który NFZ zapłaci 1/12 tegorocznego kontraktu. Fundusz ma ciągle kłopoty z wdrożeniem nowego systemu sprawozdawczości z wykonania świadczeń zdrowotnych.
?Nie wiadomo, kiedy nowy prezes się wdroży, a bałagan rośnie. I właściwie wracamy do punktu wyjścia, czyli do wszystkiego, co było przed wprowadzeniem ustawy o NFZ. Tylko teraz jest jeszcze większe zamieszanie, bo nikt nic nie wie" - twierdzi Elżbieta Radziszewska, posłanka Platformy Obywatelskiej.
Nocna pomoc z kłopotami
Fundusz nadal nie ma zmienionego planu finansowego na rok 2004, ponieważ - według naszych wiadomości - minister finansów Andrzej Raczko zwleka z jego kontrasygnatą. I dopóki nie ma zmienionego planu, nie ma też 365 mln zł na realizację porozumienia zawartego przez Leszka Sikorskiego z lekarzami rodzinnymi.
?Po raz trzeci przesunęliśmy termin składania ofert na opiekę całodobową i transport sanitarny, bo nadal nie dostaliśmy na ten cel obiecanych nam pieniędzy. Oferenci mają też ogromne problemy z uzyskaniem oświadczeń od lekarzy rodzinnych" - mówi Liliana Leniart, rzecznik prasowy oddziału NFZ w Rzeszowie.
W Opolu są podobne kłopoty. Spośród 29 ofert tylko dwie zawierały wymagane w warunkach konkursowych oświadczenia lekarzy poz, więc fundusz ogłosił, że nie będzie traktować tego jako brak formalny. ?Mieliśmy bardzo niepokojące sygnały, że byli i tacy lekarze, którzy warunkowali wydanie oświadczenia otrzymaniem tzw. odstępnego" - twierdzi Roman Kolek, zastępca dyrektora ds. medycznych NFZ w Opolu.
Pogotowie w pogotowiu
W Zachodniopomorskiem całodobowej opieki nocnej i świątecznej pozbawionych jest ok. 75 tys. osób, ale tu problemem nie są pieniądze, tylko brak chętnych do świadczenia takich usług. ?Od 3 lat opiekę całodobową zapewniali u nas lekarze poz. Po podpisaniu porozumienia w Poznaniu, część lekarzy odmówiła kontynuowania tej opieki. Zaproszone do rokowań pogotowie ratunkowe i szpitale nie złożyły ofert" - wyjaśnia M. Koszur, rzecznik NFZ w Szczecinie.
Problem z zakontraktowaniem nocnej i wyjazdowej opieki medycznej w Białymstoku ma także podlaski oddział NFZ, bo na warunki funduszu nie godzi się miejscowe pogotowie, które złożyło ofertę na ambulatoryjną i wyjazdową pomoc lekarską oraz transport. Po ustaleniu cen na te usługi, NFZ poinformował, że przyjmie też oferty szpitalnych izb przyjęć. A białostockie pogotowie ma ambulatoria w wielu mniejszych miejscowościach i gdyby tam NFZ zakontraktował ambulatoryjną pomoc w szpitalach, pogotowie mogłoby pełnić tylko funkcję wyjazdową i transportową. ?W razie potrzeby ludzie z mniejszych miejscowości nie będą jechać paręnaście kilometrów do ambulatorium w szpitalu, tylko zadzwonią po pogotowie. Pacjent otrzyma pomoc od nas, ale pieniądze za taką osobę, w ramach stawki kapitacyjnej, dostanie szpitalna izba przyjęć" - tłumaczy dyrektor pogotowia Ryszard Wiśniewski. Dlatego chce, by NFZ zwiększył w takiej sytuacji stawki za transport i wyjazdy pogotowia.
Na Podlasiu konkurs na nocną opiekę i transport sanitarny miał być rozstrzygnięty 22 marca. Nieoficjalnie mówi się jednak, że może dojść do jego unieważnienia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok ; Ewa Szarkowska