Dyżury lekarskie bez zmian po przystąpieniu Polski do UE

Sławomir Molęda
opublikowano: 24-03-2004, 00:00

Bezpośrednio po orzeczeniu Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 9 września 2003 roku, w którym uznał on cały czas dyżuru lekarskiego za czas pracy, pojawiło się zagadnienie dostosowana polskiego prawa pracy w tym zakresie do orzeczenia trybunału.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Odpowiedni przepis art. 32j ust. 2 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej stanowi wyraźnie, że czasu pełnienia dyżuru medycznego nie wlicza się do czasu pracy. Przepis ten nie został zmieniony w trakcie ostatniej nowelizacji prawa pracy, dostosowującej przepisy o czasie pracy do regulacji unijnych. Obowiązuje nadal i wszystko na to wskazuje, że będzie obowiązywał także po wejściu Polski do Unii.
Czas pracy liczony oddzielnie
Cytowany przez Gazetę Prawną Krzysztof Pater, wiceminister gospodarki, pracy i polityki społecznej oświadczył wprost, że dopóki Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu nie nakaże nam zmienić regulacji dotyczących czasu dyżurów lekarskich, dopóty w naszym porządku prawnym nie będą one wliczane do czasu pracy. Poinformował przy tym, że na wprowadzenie regulacji wynikających z orzeczenia ETS nie zgadza się zdecydowana większość obecnych i przyszłych krajów członkowskich. Komisja Europejska wystąpiła nawet ze sprzeciwem, wskazując na mogące powstać problemy z wypłacaniem wynagrodzeń za godziny nadliczbowe i z zatrudnieniem odpowiedniej liczby nowych lekarzy w obliczu istniejących braków kadrowych.
Europejska dyrektywa
Przypomnę, że orzeczenie trybunału odnosiło się do Dyrektywy Rady Unii 93/104/WE z 23 listopada 1993 r. dotyczącej niektórych aspektów organizowania czasu pracy. Dyrektywa stanowi akt prawny obligujący państwa członkowskie do wprowadzenia jej postanowień do porządku krajowego. Charakterystyczną cechą dyrektyw jest elastyczność i swoboda, jaką pozostawiają państwom członkowskim w tym zakresie. Przeniesienie postanowień dyrektywy do porządku krajowego nie wymaga tego, żeby jej postanowienia były przepisane do krajowych aktów prawnych. Dyrektywa wyznacza państwom członkowskim określony czas na jej wdrożenie. Dopiero przepisy krajowe dają obywatelom możliwość korzystania z praw i obowiązków przyznanych dyrektywą - jej postanowienia nie są dla obywateli bezpośrednią podstawą ich praw i obowiązków. Jednakże w przypadku braku lub przy nieprawidłowej implementacji dyrektywy do krajowego porządku prawnego obywatele mogą powoływać się na jej postanowienia i wywodzić z nich swoje uprawnienia.
Obowiązują przy tym jednak następujące zastrzeżenia: minął czas wyznaczony na implementację, postanowienia dyrektywy są bezwarunkowe i dostatecznie precyzyjnie określają jej cel, jednostki powołujące się na dyrektywę są do tego uprawnione i występują przeciwko państwu. Skarżący tylko wtedy może powołać się bezpośrednio na uprawnienia wypływające z dyrektywy, gdy władze państwowe naruszają je poprzez akty prawne lub swoją działalność.
Zmiana w kodeksie pracy
Przepisy przedmiotowej dyrektywy powinny zostać wdrożone przez Polskę do dnia wejścia do Unii, co zresztą zostało już uczynione w drodze nowelizacji kodeksu pracy. Wprowadzone nowe przepisy o dyżurach pozostają wprawdzie na dawnym stanowisku, że czasu dyżuru nie wlicza się do czasu pracy, jeżeli podczas dyżuru pracownik nie wykonywał pracy, ale jednocześnie zaznaczają, że czas pełnienia dyżurów nie może naruszać prawa pracownika do minimalnej normy dobowego i tygodniowego wypoczynku. Jest to uregulowanie idące dużo dalej od tego, które pozostało w ustawie o zakładach opieki zdrowotnej w odniesieniu do dyżurów medycznych.
Wracając do orzeczenia trybunału, należy zwrócić uwagę na okoliczność, że zalicza się ono do orzeczeń wydawanych w trybie prejudycjalnym. Tryb ten polega na tym, że trybunał orzeka o wykładni przepisów unijnych na wniosek sądu krajowego, który uznał, iż decyzja trybunału jest w danej kwestii niezbędna do wydania wyroku. Kwestia, w której orzeka trybunał, musi być więc najpierw podniesiona przed sądem jednego z państw członkowskich. W przypadku sprawy przed sądem krajowym ostatniej instancji, tzn. takim, na którego orzeczenie nie przysługuje już zaskarżenie, sąd ten jest nawet zobowiązany wnieść sprawę do trybunału.
Powyższe wywody prowadzą do wniosku, że w przypadku utrzymania obowiązującego przepisu art. 32j ust. 2 ustawy o ZOZ, lekarze, którzy będą uważali, że przepis ten narusza ich uprawnienia i że taki stan rzeczy jest sprzeczny z postanowieniami Dyrektywy Rady Unii 93/104/WE w świetle wyżej wymienionego orzeczenia ETS, będą mieli prawo wystąpić w swojej sprawie do odpowiedniego sądu w Polsce. Sąd ten rozstrzygnie o ich prawach, biorąc pod uwagę postanowienia dyrektywy i orzeczenie trybunału. Nie będzie natomiast możliwości bezpośredniego wystąpienia do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości ani uchylenia przepisu art. 32j ust. 2 bez zachowania normalnej procedury legislacyjnej.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.