Fiasko ostatniego etapu prywatyzacji przychodni w Lublinie
Opór pracowników i obawy pacjentów zdecydowały o tym, że decyzją Rady Miasta lubelskie poradnie, które nie są jeszcze sprywatyzowane pozostaną w starych strukturach.
W trzeciej przewidzianej do prywatyzacji - przychodni przy ul. Zana nastąpił rozłam. Pięciu lekarzy postanowiło utworzyć niepubliczną spółkę ?Vis Vitalis", pięciu innych chce pozostać w dotychczasowej strukturze. Radni zgodzili się na częściową prywatyzację tej przychodni.
?Uważam, że nie jest to zdrowy układ, ale wynika on z oporu części pracowników przed prywatyzacją - mówi lek. med. Anna Drygiel, która przeszła do spółki ?Vis Vitalis". - Po zarejestrowaniu spółki przystąpimy do zbierania deklaracji. Myślę, że pacjenci zapisywali się do konkretnych lekarzy, a więc już wybrali. W niepublicznym zakładzie chcemy im zaoferować dodatkowe badania (np. spirometryczne, urologiczne, w leczeniu osteoporozy), których w publicznej przychodni na razie się nie wykonuje, bo dyrekcja nie wyraża na to zgody".
Zarząd miasta podkreśla, że proces prywatyzacyjny jeszcze się nie kończy. Do 31 maja br. pracownicy pozostałych przychodni mogą składać wnioski prywatyzacyjne.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Beata Lisowska