Dolny Śląsk pod kreską
Niespokojnie jest w dolnośląskich szpitalach, które są w katastrofalnej sytuacji finansowej. Ich długi, według różnych danych, wynoszą obecnie około 500 mln złotych. Niemal wszystkie placówki przynoszą straty, rekordziści nawet kilkudziesięciomilionowe.
Jak pisaliśmy w poprzednim numerze Pulsu Medycyny, wicemarszałek przedstawił plan restrukturyzacji szpitali polegający na redukcji liczby łóżek. Zapowiedział przy tym, że dyrektorzy, którzy nie zgadzają się z "odchudzeniem" swojej placówki, zostaną zwolnieni.
"Plan Drąga" już wywołał burzę. Wszystkie związki zawodowe służby zdrowia na Dolnym ląsku zjednoczyły się i utworzyły Komitet Protestacyjny Pracowników Służby Zdrowia, który dąży do odrzucenia planów restrukturyzacji i odwołania wicemarszałka ze stanowiska.
W szczególnie ciężkiej sytuacji finansowej znajdują się szpitale m. in. w Oławie, Jaworze, Szpital im. L. Rydygiera we Wrocławiu oraz Szpital Chirurgiczny w Legnicy. W tych dwóch ostatnich placówkach przez kilka dni trwały nawet strajki głodowe załogi, które zakończyły się po osobistym zagwarantowaniu przez marszałka wypłaty części zaległych wynagrodzeń. W Szpitalu Chirurgicznym protestujące pielęgniarki przegoniły swojego dyrektora i przez kilka dni ogłosiły placówkę twierdzą, nie wpuszczając do niego nikogo poza pacjentami.
Podobnie ciężka sytuacja jest w drugim legnickim szpitalu. Pracownicy Szpitala Wojewódzkiego zapowiedzieli złożenie wypowiedzeń z pracy. Dług szpitala sięga już ponad 50 milionów złotych. W placówce już dawno brakuje leków dla chorych.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marcin Murmyło, Wrocław