Do sezonu narciarskiego trzeba się dobrze przygotować

dr Urszula Zdanowicz
opublikowano: 17-12-2014, 00:00

Rozpoczynający się sezon narciarski niesie za sobą zwiększone ryzyko kontuzji. Można je jednak istotnie zredukować dzięki odpowiedniemu przygotowaniu, zarówno pod względem zdrowia, jak i kondycji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Narciarstwo zjazdowe i snowboard są wymagającymi formami ruchu, dlatego przygotowywanie się do nich na kilka dni przed wyjazdem to zdecydowanie za mało czasu, aby odpowiednio rozruszać organizm. Nie zapewni to bezpiecznego uprawiania sportu, nawet na poziomie amatorskim. Osoba, która nie jest dostatecznie przygotowana do sezonu narciarskiego, stwarza duże zagrożenie nie tylko dla własnego zdrowia, ale też innych. Intensywny wypoczynek na stoku warto więc poprzedzić sumiennym przygotowaniem, opartym na analizie indywidualnych możliwości i stanu zdrowia organizmu. Wszelkie problemy lub wątpliwości co do stanu zdrowia należy przed wyjazdem skonsultować z internistą, który może zalecić stosowne badania diagnostyczne. 

Niezależnie od stanu zdrowia, warto skupić się na właściwym przygotowaniu narządu ruchu. Urazy kończyn dolnych stanowią bowiem ponad połowę wszystkich urazów narciarskich. Najbardziej narażony jest staw kolanowy. Dalsze 30 proc. to urazy kończyny górnej, które w narciarstwie zjazdowym dotyczą głównie kciuka oraz barku, a w snowboardzie nadgarstka. 

Znając mechanizmy powstawania tych urazów można ocenić indywidualne ryzyko ich wystąpienia poprzez wykonanie badań biomechanicznych. Istnieją międzynarodowe normy i wytyczne dotyczące preferowanych wartości wybranych parametrów. Badania biomechaniczne pozwalają określić te wartości u pacjenta. Możemy w ten sposób ocenić siłę mięśniową, technikę ruchu, propriocepcję (czucie głębokie, zdolność utrzymywania równowagi). 

Wyniki badań pacjenci powinni dodatkowo skonsultować z trenerem przygotowania motorycznego. Powinien on udzielić praktycznych wskazówek przygotowawczych, dzięki którym pacjent może właściwie przygotować się do wysiłku, wykonując przez kilka tygodni indywidualnie dopasowane ćwiczenia. Nagrodą za ten wysiłek będzie komfortowa, nawet wielogodzinna jazda na stoku i uniknięcie uszkodzeń więzadłowych, urazów skrętnych, przeciążeń mięśni, a nawet popularnych „zakwasów”. 

Oczywiście, nawet sumienne przygotowania przed wyjazdem w góry nie dadzą każdemu narciarzowi-amatorowi gwarancji bezpieczeństwa na stoku. Zatłoczone lub niedostatecznie przygotowane trasy, przecenienie własnych umiejętności, brawura czy chwilowa nieuwaga mogą kosztować zdrowie. Na szczęście szybki postęp medycyny działa na korzyść narciarzy. Wiele kontuzji, które jeszcze niedawno oznaczały trwały rozbrat z nartami, można już dzisiaj wyleczyć na tyle skutecznie, że pacjent może powrócić na stok nawet już w następnym sezonie.

dr Urszula Zdanowicz, ortopeda traumatolog, Carolina Medical Center, Grupa Lux Med

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: dr Urszula Zdanowicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.