Długa praca nie popłaca
Zbyt długie przesiadywanie w pracy sprzyja kłopotom z układem krążenia. Narażeni są jednak tylko stali pracownicy.
Badacze z University of Texas Health Sciences Center w Houston przeprowadzili długoterminowe badanie, w którym obserwowali prawie 2 tys. osób zatrudnionych przez co najmniej 10 lat. Porównali później liczbę godzin spędzanych w miejscu zatrudnienia z ryzykiem chorób układu krążenia - od nadciśnienia po niewydolność serca, zawał czy udar.
Po uwzględnieniu takich czynników jak płeć, wiek, rasa czy wynagrodzenie autorzy analizy spostrzegli, że u pracujących co najmniej od 10 lat, od pewnego poziomu ryzyko kłopotów wzrasta o 1 proc.
Odkryta zależność była jednak bardziej złożona. Po przekroczeniu 30 godzin w tygodniu zagrożenie rosło do osiągnięcia 40 godzin, po czym spadało do 45 godzin i ponownie rosło. Osoby pracujące 55 godzin w tygodniu były o 16 proc. bardziej narażone na choroby układu krążenia niż poświęcające na pracę 45 godzin, a osoby pracujące 60 godzin - o 35 proc. Dodatkowe zagrożenie pojawiało się jednak tylko u pracowników zatrudnionych na stałe.
"Podczas, gdy wcześniejsze badania sugerowały zwiększone ryzyko schorzeń układu krążenia związane z długim czasem pracy, jest to pierwszy projekt badawczy, który pokazuje wpływ 'dawki' na ryzyko" - piszą uczeni.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT