Szkodliwy fracking: wydobycie gazu łukowego może zaburzać ciążę
Myszy wystawione w okresie płodowym na chemikalia używane przy wydobyciu paliw łupkowych miały uszkodzony układ rozrodczy i inne zmiany. Według naukowców przyczyną są zaburzenia w działaniu hormonów.
Zespół badaczy z University of Missouri przeanalizował 24 związki chemiczne używane podczas wydobycia paliw z łupków. 23 z nich okazały się zaburzać pracę hormonów. Ponad 90 proc. związków z tej grupy uszkadzało działanie estrogenów i androgenów, ponad 40 proc. - progestagenów oraz glikokortykoidów, 30 proc. - hormonów tarczycy. Co gorsza, kombinacje tych związków miały silniejsze działanie niż wynikałoby to z analizy ich samodzielnego wpływu.
Substancje te przenikają przy tym do środowiska. Uczeni znaleźli 16 z nich, analizując ścieki wypływające z miejsca wierceń.
W następnym etapie badacze podawali miksturę 23 szkodliwych związków ciężarnym myszom, w różnych stężeniach, na które teoretycznie mogliby być wystawieni ludzie.
Wyniki ostrzegają. Urodzone samce miały mniejszą liczbę plemników, powiększona jądra i podwyższony poziom testosteronu. Myszy urodzone przez wystawione na działanie toksyn matek miały też tendencje do nabierania większej wagi i pojawiały się u nich zmiany w strukturze serca.
"Jest jasne, że EDCs (endocrine-disrupting chemicals) używane przy frackingu samodzielnie lub w połączeniu z innymi chemikaliami mogą zaburzać działanie hormonów" - mówi autorka badania dr Susan C. Nagel. "Wyniki te mogą mieć znaczenie dla płodności mężczyzn żyjących w regionach, gdzie intensywnie wydobywa się ropę czy gaz ziemny" - tłumaczy uczona.

Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT