Jest zgoda Ministerstwa Zdrowia na kontynuowanie programu lekowego z użyciem lenalidomidu stosowanego u chorych z opornym lub nawrotowym szpiczakiem mnogim.
Przez ostatni miesiąc chorzy żyli w niepewności, ponieważ 1 listopada upływała dwuletnia zgoda na refundację, a resort zwlekał z podjęciem decyzji.
Pod koniec września w Warszawie odbyła się debata dotycząca przyszłości chorych na szpiczaka plazmocytowego w Polsce z udziałem pacjentów i specjalistów zajmujących się tą chorobą. Największe emocje wywoływała kwestia braku kontynuacji terapii lenalidomidem. To lek, który tym chorym wydłuża życie, zapewnia lepszą jego jakość, nie powoduje polineuropatii.
Lenalidomid jest następcą talidomidu stosowanego jako lek pierwszego rzutu — jest od niego nowocześniejszy, działa kilkaset razy silniej, istotnie wydłuża czas przeżycia chorych oraz czas wolny od progresji choroby. Jednak w Polsce finansowane jest zastosowanie lenalidomidu jedynie w szpiczaku plazmocytowym opornym. Oznacza to, że można go zastosować dopiero wtedy, gdy leczenie talidomidem nie przyniesie efektów. Przerwanie terapii tym lekiem dla części chorych byłoby pozbawieniem ich jedynej opcji leczenia.
„Wszystko zakończyło się szczęśliwie. Ministerstwo podpisało umowę z firmą: zapewniona jest zarówno kontynuacja leczenia, jak i włączanie do programu nowych chorych — poinformował prof. Wiesław Jędrzejczak, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. — Tak jak sądziłem, chodziło o to, aby wynegocjować jak najlepsze warunki finansowe”.
Monika Wysocka
statystyka
Przybywa osób leczonych
Liczba chorych leczonych z powodu szpiczaka plazmocytowego w Polsce:
2010 r.: 6112
2011 r.: 6751
2012 r.: 7321
2013 r.: 7776 (nowo rozpoznani: 1555)