Na oddziałach internistycznych, których jest w Polsce ok. 900, rocznie jest leczonych ok. 1,2 mln pacjentów. Aż połowa z nich to osoby w wieku powyżej 65. roku życia. Dla porównania: oddziały geriatryczne przyjmują rocznie 14-18 tys. chorych.
„Dlaczego w leczeniu osób w wieku podeszłym najczęściej wykorzystywana jest interna? Bo jest, bo jeszcze długo nic jej nie zastąpi. Dlatego m.in. należy rozszerzyć edukację internistów o wiedzę z zakresu geriatrii, ponieważ będzie im coraz bardziej potrzebna — uważa prof. Jacek Imiela. — Potrzebna jest też krótka ścieżka specjalizacji z geriatrii. Po 5 latach doświadczenia lekarz chorób wewnętrznych powinien mieć możliwość zrobienia w ciągu roku specjalizacji z geriatrii. Niezbędne są także wspólne szkolenia oraz konferencje internistów i geriatrów”.
Uruchomienie od października szybkiej ścieżki specjalizacyjnej dla przyszłych geriatrów zapowiedział minister zdrowia prof. Marian Zembala. Na początku szkolenie będzie się odbywać w trzech miastach, które mają największą w Polsce tradycję w tej specjalizacji — w Poznaniu, Białymstoku i Krakowie.
„Chcąc w sposób rzeczywisty poprawić opiekę nad osobami w wieku podeszłym, należy wykorzystać zasoby, które mamy. Te zasoby to olbrzymia liczba bardzo dobrze wyszkolonych specjalistów chorób wewnętrznych i to właśnie dla osób z tej grupy, które potrafią wykazać, że zajmują się pacjentami w wieku podeszłym, pan minister zaproponował wprowadzenie dodatkowej specjalizacji z geriatrii w trybie tzw. krótkiej ścieżki — komentuje prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. — Nie będzie to specjalizacja pięcioletnia, tylko trwająca pół roku. Wspomniani specjaliści w tak krótkim czasie bez problemu poznają odrębności leczenia pacjentów w wieku starszym”.
Szacuje się, że chętnych do przeszkolenia będzie więcej niż możliwości akredytowanych do tego szkolenia ośrodków.