Możliwości polskiej geriatrii nie dorównują jej potrzebom
Możliwości polskiej geriatrii nie dorównują jej potrzebom
W Polsce nie ma systemu opieki medycznej nad pacjentami w podeszłym wieku. Brakuje geriatrów, a specjalistycznych poradni i oddziałów szpitalnych jest jak na lekarstwo — ocenia NIK po przeprowadzonej kontroli. Za kilka lat w naszym kraju będzie więcej seniorów niż wynosi średnia unijna. Obecnie tylko 1 proc. ogółu wydatków na leczenie osób starszych jest przeznaczany na geriatrię.
„Nie ma jednolitej, powszechnie uznanej definicji pacjenta geriatrycznego. Można jednak wymienić kilka cech właściwych tej grupie. Pacjent geriatryczny to najczęściej osoba w późnej starości (w wieku 80+), ze złożoną wielochorobowością (najczęściej pięć-sześć chorób) i wieloma niesprawnościami, zespołem wielonarządowej niewydolności, przyjmujący wiele leków” — wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Barbara Bień, kierownik Kliniki Geriatrii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Z obserwacji przeprowadzonych w klinice kierowanej przez prof. Bień wynika, że pacjent geriatryczny ma średnio 82 lata, 5-4 różnych problemów medycznych oraz przyjmuje co najmniej siedem leków.
Postęp jest zbyt powolny
Celem geriatrii nie jest wyleczenie pacjenta, lecz polepszenie jakości jego życia poprzez poprawę funkcji narządowych i życiowych. „Jedna z metaanaliz opublikowanych już wiele lat temu pokazuje, że podejście geriatryczne zmniejsza ryzyko śmierci w ciągu roku o 22 proc., zwiększa prawdopodobieństwo zamieszkiwania we własnym domu o 47 proc., istotnie zmniejsza ryzyko ponownego pobytu w szpitalu” — mówi o korzyściach z opieki geriatrycznej prof. Bień.
Z informacji Ministerstwa Zdrowia wynika, że w Polsce jest 343 lekarzy z tytułem specjalisty w dziedzinie geriatrii, w tym 332 wykonujących zawód (dane Centralnego Rejestru Lekarzy i Lekarzy Dentystów RP, stan na koniec kwietnia 2015 r.). W trakcie szkolenia specjalizacyjnego jest 169 lekarzy (dane Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, stan na koniec marca 2015 r.). Pielęgniarek geriatrycznych mamy mniej niż 500, a drugie tyle jest w trakcie szkolenia — wynika z danych resortu zdrowia.
„Ostatnio w tej dziedzinie medycyny nastąpił w Polsce postęp, jednak wciąż zbyt mały w stosunku do potrzeb” — komentuje prof. Bień.
Brakuje kompleksowych procedur dla seniorów
Z analizy przeprowadzonej przez NIK wynika, że pacjent w podeszłym wieku lepiej funkcjonuje, a jego leczenie mniej kosztuje, jeśli jest prowadzony przez geriatrę. Ta specjalność łączy bowiem fizyczne, psychiczne, funkcjonalne i społeczne problemy starszych osób, pozwalając całościowo oceniać i rozwiązywać złożone problemy wieku podeszłego.
Po przeprowadzonej kontroli, NIK wskazuje na brak powszechnych, kompleksowych i wystandaryzowanych procedur postępowania dedykowanych osobom w wieku podeszłym. W polskim systemie opieki zdrowotnej starszy człowiek ze swoimi dolegliwościami najpierw trafia do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Ten z reguły nie ma wystarczającego przygotowania w zakresie geriatrii i starszego pacjenta traktuje jak każdego innego w średnim wieku, czyli odsyła do specjalisty. A że osoba starsza cierpi najczęściej na wiele chorób, kierowana jest do wielu specjalistów. Każdy z nich leczy ją w swoim zakresie, często nie zwracając uwagi na zaordynowane przez innego specjalistę leki.
NIK zestawiła roczne koszty terapii osób powyżej 60. roku życia hospitalizowanych na oddziałach geriatrycznych z kosztami leczenia porównywalnej grupy pacjentów oddziałów chorób wewnętrznych. Prześledzono historie pacjentów z 10 najczęściej występującymi schorzeniami leczonych na oddziale geriatrii oraz historie porównywalnej grupy osób z tymi samymi chorobami hospitalizowanych na oddziale chorób wewnętrznych.
Wyniki analizy wskazują, że średni jednostkowy koszt wszystkich świadczeń udzielonych w ciągu roku pacjentowi oddziału chorób wewnętrznych (świadczenia na oddziale + wszystkie pozostałe po wyjściu ze szpitala) był o 1380 zł wyższy od kosztów leczenia porównywalnego pacjenta na oddziale geriatrycznym. Wyższy był także roczny koszt leków przyjmowanych przez chorych, którzy byli hospitalizowani na oddziałach chorób wewnętrznych. Dlaczego? Ponieważ na oddziale chorób wewnętrznych leczy się jedną, podstawową chorobę, na którą skarży się pacjent, także starszy. Pacjent hospitalizowany na oddziale geriatrycznym przechodzi natomiast kompleksowe, odpowiednie do swego wieku i schorzeń diagnostykę oraz terapię. Dzięki temu opuszcza szpital z lepiej dobranym, celowanym leczeniem, które jest nie tylko skuteczniejsze, ale także mniej uciążliwe, gdyż np. wymaga przyjmowania mniejszej liczby leków.
Za mało lekarzy, poradni i oddziałów szpitalnych
NIK zwraca uwagę, że liczba geriatrów w Polsce znacznie odbiega od średniej europejskiej. W połowie 2014 r. było ich 321, czyli średnio 0,8 geriatry na 100 tys. mieszkańców. W tym samym czasie w Niemczech wskaźnik ten wynosił 2,2, w Czechach 2,1, w Słowacji 3,1, a w Szwecji blisko 8.
Dodatkowo, z powodu braku systemu i adekwatnego finansowania geriatrii w Polsce, nie wszyscy lekarze tej specjalności pracują jako geriatrzy. Według Naczelnej Izby Lekarskiej, w 2013 r., w ramach kontraktu z NFZ świadczeń geriatrycznych udzielało jedynie 160 specjalistów, czyli zaledwie połowa wszystkich, których mamy.
Kolejny problem to brak oddziałów geriatrycznych. Jak wynika z ustaleń inspektorów NIK, nieliczne istniejące łóżka geriatryczne są zwykle na oddziałach niegeriatrycznych, np. internistycznych. Barierę w tworzeniu specjalistycznych oddziałów i poradni geriatrycznych stanowi sposób rozliczania świadczeń medycznych stosowany obecnie przez NFZ. Fundusz wykorzystuje bowiem tzw. system jednorodnych grup pacjentów (JGP), zakładający finansowanie świadczenia dotyczącego tylko jednej choroby czy procedury.
Do tej pory NFZ nie wyodrębnił jednorodnych grup dedykowanych specjalnie osobom starszym, u których leczenia (a zarazem finansowania) wymaga kilka chorób równolegle. W związku z tym opieka nad tymi pacjentami, realizowana zgodnie z zasadami sztuki medycznej, prowadzi do strat szpitali. W efekcie utrzymanie łóżek dla pacjentów geriatrycznych jest możliwe tylko przy innych oddziałach, bo tam koszty można zbilansować leczeniem młodszych chorych, z pojedynczymi schorzeniami.
Wprowadzenie standardów pilnie potrzebne
NIK zwraca uwagę, że minister zdrowia nie wydał rozporządzenia dotyczącego standardów postępowania w opiece geriatrycznej, chociaż odpowiedni dokument został opracowany w 2007 r. przez powołany przez ministra Zespół ds. Gerontologii. Owe standardy na razie ukazały się jedynie w kwartalniku „Gerontologia Polska”.
W ocenie NIK, standardy powinny stanowić podstawę dla tworzenia systemu opieki geriatrycznej. Pokazują one krok po kroku, jak należy zorganizować opiekę nad pacjentem w podeszłym wieku począwszy od poradni geriatrycznej, poprzez oddział geriatryczny, po opiekę poszpitalną.
W standardach znajduje się także opis całościowej oceny geriatrycznej — COG, która jest fundamentalną procedurą postępowania w geriatrii. Stosowanie COG pozwala skutecznie rozpoznawać problemy, planować leczenie i postępowanie poprawiające sprawność fizyczną oraz umysłową osób w wieku podeszłym. Umożliwia także korzystne dla pacjenta zmniejszenie liczby przyjmowanych leków i ograniczenie innych, dodatkowych świadczeń, np. ponownych hospitalizacji.
Kontrola NIK wykazała, że mimo iż procedura całościowej oceny geriatrycznej została wprowadzona do leczenia szpitalnego na początku 2012 r., to nie jest ona powszechnie stosowana. Wykonano ją jedynie u 14,3 proc. pacjentów, dla których była przeznaczona. Dużą korzyścią byłoby, gdyby lekarze poz wykorzystywali przynajmniej jeden element COG, czyli tzw. skalę VES 13, dzięki czemu można w prosty sposób ustalić, który z pacjentów po 60. roku życia kwalifikuje się do objęcia opieką geriatryczną.
Pomocnym i perspektywicznym rozwiązaniem powinny być zajęcia specjalizacyjne dla studentów medycyny. NIK zwraca jednak uwagę, że wykłady z geriatrii na uczelniach były dotychczas wyłącznie jako przedmiot fakultatywny, a zajęcia praktyczne znalazły się w programie nauczania tylko pięciu spośród jedenastu uczelni medycznych.
Źródło: Raport Najwyższej Izby Kontroli opublikowany 13 kwietnia 2015 r.
I Forum Rynku Seniora, 18 czerwca 2015 r., Warszawa.
Wielochorobowość wymaga długiego i całościowego leczenia
prof. dr hab. n. med. Tomasz Grodzicki, kierownik Oddziału Klinicznego Chorób Wewnętrznych i Gerontologii Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum:
Geriatria, zwana medycyną wieku starszego, jest specjalizacją medyczną wywodząca się z interny i poszerzoną o elementy innych specjalności w odniesieniu do chorób i problemów wieku starszego. Zajmuje się głównie stanami wielochorobowymi i ich skutkami funkcjonalnymi, do których usposabia starzenie. Największą korzyść z tej specjalizacji odnoszą osoby poważnie zniedołężniałe, które wymagają długiego i kompleksowego leczenia.
W Polsce nie ma systemu opieki medycznej nad pacjentami w podeszłym wieku. Brakuje geriatrów, a specjalistycznych poradni i oddziałów szpitalnych jest jak na lekarstwo — ocenia NIK po przeprowadzonej kontroli. Za kilka lat w naszym kraju będzie więcej seniorów niż wynosi średnia unijna. Obecnie tylko 1 proc. ogółu wydatków na leczenie osób starszych jest przeznaczany na geriatrię.
„Nie ma jednolitej, powszechnie uznanej definicji pacjenta geriatrycznego. Można jednak wymienić kilka cech właściwych tej grupie. Pacjent geriatryczny to najczęściej osoba w późnej starości (w wieku 80+), ze złożoną wielochorobowością (najczęściej pięć-sześć chorób) i wieloma niesprawnościami, zespołem wielonarządowej niewydolności, przyjmujący wiele leków” — wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Barbara Bień, kierownik Kliniki Geriatrii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach