Choroba może być źródłem niedożywienia dziecka
Wiele dzieci w trakcie choroby traci apetyt i odmawia jedzenia. Jak wynika z badania „Odżywianie dziecka w chorobie”, to problem ponad 60 proc. matek.
W czasie choroby wiele czynników wpływa na pogorszenie stanu odżywienia dziecka. Osłabienie, złe samopoczucie oraz występujące niekiedy trudności w połykaniu sprawiają, że dzieci jedzą niechętnie, przez co nie dostarczają cennych składników organizmowi. Co więcej, często towarzyszące chorobie wymioty czy biegunka, nie dość, że powodują utratę zapasów zgromadzonych w organizmie, dodatkowo zaburzają proces wchłaniania w przewodzie pokarmowym nowych składników odżywczych.

Podczas choroby zapotrzebowanie na wartościowe składniki jest dużo większe. „Wyjątkowo aktywny w czasie infekcji układ immunologiczny do wytworzenia poszczególnych składowych, takich jak: przeciwciała, leukocyty czy białka ostrej fazy, zużywa więcej białka oraz mikro- i makroelementów dostarczanych z pożywieniem. Jeśli brakuje dostawy tych składników z zewnątrz, organizm wykorzystuje wewnętrzne rezerwy. Jeśli zasoby te nie są na bieżąco uzupełniane wraz ze spożyciem pełnowartościowych posiłków, tworzą się niedobory żywieniowe” – wyjaśnia dr hab. Jarosław Kierkuś z Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Zaburzeń Odżywiania Instytutu Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
Powstałe podczas choroby niedobory żywieniowe mogą być zbyt duże, aby wyrównać je codzienną dietą. „W takiej sytuacji warto w momencie, kiedy dziecko odzyskuje apetyt, podawać mu pełnowartościowe pokarmy o zwiększonej kaloryczności, takie jak nowy na rynku NutriKid Multi Fibre. To odżywczo kompletna, wysokoenergetyczna płynna dieta w butelce, wzbogacona o błonnik, dostępna tylko w aptekach. Dostarczając odpowiednią ilość energii, białka, elektrolitów, witamin i pierwiastków śladowych, wzmacnia organizm dziecka w sytuacjach zwiększonego zapotrzebowania żywieniowego. Takie produkty odżywcze mogą stanowić wsparcie w żywieniu dziecka nie tylko w czasie rekonwalescencji, ale również podczas choroby” – radzi dietetyk kliniczny Edyta Mazurek.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: IKA