Cena bycia kobietą chirurgiem
Praca chirurga jest pracą ciężką i wyczerpującą. Kobieta zaś jest istotą z natury delikatną i nie powinna podejmować się zbyt obciążającej fizycznie i psychicznie pracy, gdyż takowa może bardzo niekorzystnie wpłynąć na jej zdrowie i urodę - taką opinię przesłał do redakcji Pulsu Medycyny lekarz z Warszawy. To odpowiedź na jeden z naszych artykułów.
Z dużym zainteresowaniem przeczytałem w Pulsie Medycyny serię artykułów dotyczących kobiet chcących szkolić się i pracować jako lekarze chirurdzy.
Choć żyjemy w czasach równouprawnienia i wolności, uważam, że wybór przez kobietę zawodu lekarza chirurga nie jest tym najlepszym z możliwych. Bynajmniej nie twierdzę tak dlatego, iż uważam, że kobieta sobie w tym zawodzie nie poradzi. Wręcz przeciwnie. Niejednokrotnie dzięki sile charakteru oraz determinacji będzie w stanie osiągnąć lepsze wyniki i większą satysfakcję zawodową niż niejeden mężczyzna.
Problem polega na tym, że praca chirurga jest pracą ciężką i wyczerpującą. Do tego dochodzi praktycznie ciągły stres związany z jej wykonywaniem oraz niejednokrotnie narażenie na warunki szkodliwe. Kobieta zaś jest istotą z natury delikatną (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) i moim skromnym zdaniem nie powinna podejmować się zbyt obciążającej fizycznie i psychicznie pracy, gdyż takowa może bardzo niekorzystnie wpłynąć na jej zdrowie i urodę. Aby kobieta była w pełni sobą, musi mieć czas i energię na zadbanie o własne ciało, na pielęgnację swojej kobiecości, swojego naturalnego piękna. I to bynajmniej nie dla nas, mężczyzn, ale dla samej siebie. Inaczej każda prędzej czy później zwiędnie. Z młodej, ambitnej kobiety przeistoczy się w zgorzkniałą osobę w średnim wieku.
Osobiście pośrednio doświadczam tego na przykładzie jednej z moich koleżanek z czasów studenckich. Jeszcze kilka lat temu była piękną, pełną energii i marzeń kobietą. Stanowiła duszę towarzystwa i obiekt zazdrości innych koleżanek. Niejeden mężczyzna oglądał się za nią na ulicy i niejeden marzył o spotkaniu z nią. Dziś osoba ta jest wspaniałym chirurgiem, mającym na swoim koncie imponujący dorobek zawodowy. Niestety, jednocześnie zatraciła ona praktycznie całkowicie swoją kobiecość i jak sama przyznaje, pogrążyła własne życie osobiste i towarzyskie. Mówi, że nie ma już siły, czasu ani ochoty, aby zadbać o siebie w odpowiedni sposób, aby myśleć o tym, co założyć na siebie, aby wyglądać atrakcyjnie. Jednym słowem - zapłaciła bardzo wysoką cenę za swój (niewątpliwy) sukces zawodowy.
Przeczytaj artykuł na ten temat:
Chirurgia - męski bastion?
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Lekarz z Warszawy