Aptekarze zdeterminowani

Beata Lisowska
opublikowano: 02-06-2003, 00:00

Do 19 sierpnia br. aptekarze mają czas na zebranie 100 tys. podpisów pod swoim obywatelskim projektem nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne. Chodzi m.in. o zablokowanie możliwości powstawania sieci aptek.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zgodnie z projektem nowelizacji, zezwolenie na prowadzenie apteki mogliby otrzymać tylko: aptekarz, spółka partnerska lub jawna aptekarzy lub spółka jawna aptekarza i innej osoby fizycznej (pod warunkiem, że w umowie spółki powierzono prowadzenie jej spraw aptekarzowi). Ten ostatni zapis - zdaniem inicjatorów - otwiera furtkę do prowadzenia apteki przedsiębiorcom nie posiadającym wykształcenia farmaceutycznego. ?Chcemy jednak, by zawiadującym apteką, a więc osobą decydującą o dokonywaniu zakupów, zatrudnieniu pracowników był tylko aptekarz. Tak skonstruowaliśmy ustawę, by obligatoryjnie współwłaścicielem apteki był farmaceuta" - wyjaśnia Danuta Ignyś, zastępca pełnomocnika Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej.
Przeciwko dominacji sieci
Zdaniem inicjatorów, takie zmiany w prawie farmaceutycznym uchronią polski rynek apteczny przed dominacją dużych, zmonopolizowanych podmiotów. ?Sieć aptek w ręku jednego silnego właściciela stwarza możliwość powstania układów producent-hurt-detal. W takim przypadku, w zależności od interesu właściciela, oferowane będą w aptece wybrane leki, co odbije się na pacjencie, który nie będzie miał dostępu do wszystkich leków oferowanych przez rynek" - podkreśla Andrzej Wróbel, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. rodowisko aptekarskie zyskało poparcie dla tych rozwiązań także przedstawicieli krajowego przemysłu farmaceutycznego i hurtowni.
Lobbowanie w parlamencie
Komitet Inicjatywy Ustawodawczej dla uchwalenia ustawy o zmianie ustawy Prawo farmaceutyczne i innych ustaw uzyskał 19 maja osobowość prawną. W ciągu trzech miesięcy projekt nowelizacji powinien zostać wniesiony do laski marszałkowskiej. Warunkiem jest jednak zebranie 100 tys. podpisów poparcia od obywateli. Aptekarze nie martwią się tą liczbą, bo brakuje im już tylko kilkudziesięciu tysięcy podpisów.
?Teraz najważniejszym zadaniem jest pozyskanie poparcia politycznego w Sejmie, by projekt nie przepadł w pierwszym czytaniu" - uważa Andrzej Wróbel. Jeszcze przed wakacjami aptekarze będą chcieli rozpocząć akcję lobbowania w parlamencie. Chcą przekonać do inicjatywy posłów SLD. Na razie uzyskali deklarację poparcia od Władysława Szkopa, posła SLD, członka sejmowej Komisji Zdrowia.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.