A miało być LEPiej...

Marta Węgrzyn-Bąk, Michał Bąk; lekarze stażyści
opublikowano: 18-02-2004, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na 8 miesięcy przed planowanym terminem pierwszego Lekarskiego Egzaminu Państwowego (LEP) rozporządzenie określające warunki jego przeprowadzenia jest wciąż na etapie projektu. Ustawa o zawodzie lekarza, wprowadzająca powyższy egzamin, istnieje już od 1996 r. Początkowo zakładała przeprowadzenie LEP-u w roku 1999, ale data ta zmieniała się dwukrotnie, aż ostatecznie przesunięto termin jej realizacji na okres po 30 września 2004 r. Dotyczy więc lekarzy, którzy odbywają staż podyplomowy już od 5 miesięcy.
Chcemy podkreślić, że jeszcze jako środowisko studenckie nigdy nie protestowaliśmy przeciwko słuszności idei i potrzebie sprawdzania stopnia przygotowania absolwentów akademii medycznych do wykonywania zawodu. Natomiast musimy stanowczo zaprotestować przeciwko warunkom, jakie stawia nam ustawodawca. Wynik egzaminu będzie rzutował na naszą przyszłość i obawiamy się, że będzie w rzeczywistości kolejnym nieprzygotowanym i kosztownym eksperymentem.
Dotychczas odbycie stażu automatycznie powodowało otrzymanie uprawnień zawodowych. Przygotowywany LEP ma wieńczyć staż, zaś jego zdanie będzie warunkiem uzyskania pełnego prawa wykonywania zawodu. Projekt rozporządzenia nie określa, co stanie się z lekarzami, którzy nie uzyskają wymaganej liczby punktów i nie otrzymają prawa wykonywania zawodu. Kim będzie absolwent wyższej uczelni medycznej z dyplomem studiów wyższych w ręku, bez możliwości pracy w zawodzie?
Dlaczego nikt nie bierze pod rozwagę faktu, że lekarz po ukończonym stażu i bez prawa wykonywania zawodu zostaje bez środków do życia. Co więcej, proponowane przez ministerstwo powtórne przystąpienie do egzaminu w kolejnej sesji egzaminacyjnej (po 6 miesiącach) obliguje zdającego do wniesienia opłaty.
Mimo wieloletnich starań i naszych próśb, nadal nie udostępniono:
- regulaminu egzaminu,
- -banku pytań bądź puli pytań przykładowych,
- -obowiązującej literatury źródłowej ze wskazaniem norm i standardów,
- -założeń niezbędnego okresu przejściowego.
Nie możemy się zgodzić z założeniem, że ocena uzyskana na egzaminie jest ostateczna i nie przysługuje od niej odwołanie, nie ma możliwości skontrolowania prawidłowości i jednoznaczności zadawanych pytań.
Lekarski Egzamin Państwowy określany jest jako egzamin kończący staż podyplomowy. Według ramowego programu, celem stażu jest pogłębienie wiedzy teoretycznej oraz poznanie, utrwalenie i przyswojenie praktycznych umiejętności lekarskich. W jaki sposób test ma weryfikować nasze umiejętności praktyczne? Przecież egzaminów i zaliczeń podczas studiów zdaliśmy dziesiątki, jeżeli nie setki, a nasza wiedza w tym zakresie potwierdzona została wpisem do indeksu przez naszych znakomitych nauczycieli.
Po wstąpieniu do Unii Europejskiej młody polski lekarz, aby pracować we własnym kraju, będzie musiał pozytywnie przebrnąć przez egzamin państwowy. Lekarze z innych krajów członkowskich uzyskają prawo wykonywania zawodu w Polsce na podstawie warunków, jakie muszą spełnić w swoim kraju. W znacznej większości krajów członkowskich taki egzamin nie jest przeprowadzany. Stwarza to warunki nierównej konkurencji. Nie obawiamy się lekarzy z Europy Zachodniej, ale czy powyższego faktu nie wykorzystają kraje razem z nami wchodzące w struktury europejskie?
W obliczu coraz trudniejszego dostępu do kształcenia specjalizacyjnego należy się zastanowić, czy nawarstwiające się problemy nie sprawią świadomej rezygnacji z zawodu bądź emigracji zawodowej lekarzy.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Węgrzyn-Bąk, Michał Bąk; lekarze stażyści

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.