203 zł przed Trybunałem

Sławomir Molęda
opublikowano: 23-09-2002, 00:00

Przedstawiana wielokrotnie na łamach Pulsu Medycyny sprawa podwyżek dla pracowników samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej trafiła w końcu na wokandę Trybunału Konstytucyjnego. Na posiedzeniu 11 września br. TK odroczył rozprawę i zwrócił się do Rady Ministrów o przedstawienie skutków dla budżetu w razie orzeczenia niekonstytucyjności przepisu, a do ministra zdrowia o informację o stopniu realizacji przepisu w chwili obecnej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Przypomnę, że podwyżki wynagrodzeń wprowadził przepis art. 4a ustawy z 16 grudnia 1994 r. o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu przeciętnych wynagrodzeń u przedsiębiorców oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. z 1995 r. nr 1, poz. 2 ze zm.), przepis dodany do ustawy 2 grudnia 2000 r. po serii protestów społecznych i strajków pracowników służby zdrowia. Wiele spośród zobowiązanych SP ZOZ-ów nie zastosowało się do powyższego przepisu. Pokrzywdzeni pracownicy kierowali sprawy do sądów. Orzecznictwo sądów było niejednolite, ponieważ ZOZ-y czyniły wszystko, by podważyć zasadność i dopuszczalność roszczeń pracowniczych. Wreszcie sprawę rozstrzygnął Sąd Najwyższy. W uchwale z 10 stycznia 2002 r. przyznał pracownikom prawo do indywidualnych roszczeń o podwyżkę.
ZOZ-y sprawdzają legalność
Pomimo rozstrzygnięcia dokonanego na najwyższym szczeblu wymiaru sprawiedliwości, ZOZ-y nie ustąpiły. Jako Federacja Pracodawców Samodzielnych Zakładów Opieki Zdrowotnej złożyły do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie, że przepis przyznający podwyżki jest niezgodny z Konstytucją RP. Równocześnie do Trybunału wpłynęło zapytanie Rejonowego Sądu Pracy w Chełmie, kwestionujące konstytucyjność tego samego przepisu oraz przepisu ustawy nowelizującej, który wprowadził podwyżki w życie z mocą wsteczną od 1 stycznia 2001 r. (ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw z 24 stycznia 2001 r.).
Zarzuty są liczne. Przepisom wprowadzającym podwyżki zarzuca się niezgodność z art. 2 Konstytucji, z którego wynikają m.in. zasady sprawiedliwości społecznej, zaufania obywateli do państwa, stanowienia spójnego i zrozumiałego prawa, niedziałania prawa wstecz oraz stosowania środków ingerencji proporcjonalnych do celów, jakie ustawodawca zamierza osiągnąć. Zarzuca się też niezgodność z art. 7, który nakazuje organom władzy działanie na podstawie i w granicach prawa, z art. 20 ustanawiającym zasadę dialogu i współpracy partnerów społecznych, z art. 32 deklarującym powszechną równość wobec prawa oraz z art. 65 ust. 4, który w drodze ustawy nakazuje określić jedynie najniższe wynagrodzenie.
Polityka czy wykładnia prawa
Wszystkie te zarzuty są kontrowersyjne, a większość z powołanych przepisów Konstytucji można równie dobrze uznać za przemawiające w sprawie podwyżek na korzyść pracowników. Zrozumiałe jest zatem, że Trybunał Konstytucyjny czeka trudne rozstrzygnięcie, do którego powinien należycie się przygotować. Natomiast niezrozumiałe jest, że przygotowanie do rozstrzygnięcia sprawy podwyżek nabiera charakteru decyzji politycznej.
Trybunały wraz z sądami tworzą w Rzeczpospolitej Polskiej władzę odrębną i niezależną od innych władz (art. 173 Konstytucji). Jest to fundamentalna dla każdej republiki i demokracji, sformułowana już przez Monteskiusza zasada trójpodziału władz, na której opiera się współcześnie większość państw świata. Trybunał Konstytucyjny jest organem władzy sądowniczej powołanym do badania zgodności aktów normatywnych z Konstytucją i jego zadaniem jest orzec, czy przepisy o podwyżkach są, czy nie są zgodne z Konstytucją.
O zgodności z Konstytucją Trybunał orzeka w procesie wykładni prawa, który powinien odwoływać się do przepisów Konstytucji i jej wewnętrznej hierarchii. Jest to proces abstrakcyjny, oderwany od stosowania prawa, więc nie powinien być powiązany z oceną bieżącej sytuacji budżetowej państwa i stopnia wykonania przepisu. Jeżeli taki będzie, to Trybunał Konstytucyjny podejmie działania o charakterze politycznym, wypaczającym jego ustrojową rolę. Troskę o budżet należy pozostawić władzy ustawodawczej i wykonawczej, a stopień zastosowania się przez zobowiązanych do przepisu nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia jego legalności.





Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.