11 onkologów udziela miesięcznie 6 tys. porad. “To przekracza granice absurdu”

MJM
opublikowano: 24-08-2023, 15:33

Liczba pacjentów onkologicznych przypadających na jednego lekarza w Polsce jest absurdalna, czego przykładem może być Klinika Onkologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, gdzie na 11 specjalistów onkologii przypada miesięcznie 6 tys. porad. Te liczby nie są oderwane od realiów w innych ośrodkach. To pokazuje, że obciążenie onkologów w Polsce przekracza jakiekolwiek granice - mówi prof. Piotr Wysocki, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W ocenie prof. Wysockiego w Polsce lekarz nie jest w stanie poświęcić pacjentowi choremu na nowotwór tyle czasu, ile onkolog w kraju z dobrze funkcjonującym systemem ochrony zdrowia.
W ocenie prof. Wysockiego w Polsce lekarz nie jest w stanie poświęcić pacjentowi choremu na nowotwór tyle czasu, ile onkolog w kraju z dobrze funkcjonującym systemem ochrony zdrowia.
Fot. Adobe Stock

W dniach 16-18 sierpnia w Warszawie odbyła się XIII Letnia Akademia Onkologiczna dla Dziennikarzy. Jeden z paneli dyskusyjnych dotyczył leczenia raka pęcherza i raka gruczołu krokowego.

Mimo że Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła koniec pandemii COVID-19, jej konsekwencje wciąż są odczuwalne, m.in. w onkologii. Dr hab. n. med. Jakub Kucharz z Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie — Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie zwrócił uwagę, że z powodu lockdownu spowodowanego koronawirusem SARS-CoV-2 wielu chorych z rakiem pęcherza i gruczołu krokowego nie zgłaszało się na czas do lekarza.

– Wzrost zachorowalności na te nowotwory w kolejnych latach będzie m.in. konsekwencją kumulacji pacjentów, którzy zgłosiliby się do lekarza, gdyby nie było pandemii - stwierdził ekspert.

30 proc.

szacuje się, że nawet tylu chorych na raka prostaty może nie być leczona zgodnie ze standardami.

– Poza tym [w przypadku raka prostaty] część pacjentów nie trafiła do lekarza na etapie, gdy było możliwe leczenie radykalne. Mają chorobę bardziej zaawansowaną [a więc kwalifikują się już do leczenia systemowego - przyp. red.]. Jednak pomimo poprawy dostępności do leczenia systemowego choroby przerzutowej, można się spodziewać wzrostu liczby zgonów z powodu raka gruczołu krokowego - zaznaczył.

Z kolei dr. n. med. Piotr Wojcieszek z Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie — Państwowego Instytutu Badawczego, Oddział Gliwice zwrócił uwagę na problem wielochorobowości, która opóźnia wdrożenie leczenia onkologicznego.

– Mamy pacjenta kwalifikującego się do leczenia operacyjnego raka prostaty, ale nie może on zostać znieczulony, ponieważ ma cukrzycę, a poziom cukru nie jest wyrównany - podaje przykład ekspert.

Do onkologa czeka się dwa razy dłużej niż przed pandemią

Natomiast prof. dr. hab. n. med. Piotr Wysocki, kierownik Kliniki Onkologii Uniwersytetu Jagiellońskiego-Collegium Medicum oraz Oddziału Klinicznego Onkologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie i prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, zaalarmował, że jest problem z zabezpieczeniem chorych poddawanych leczeniu onkologicznemu.

– W wielu jednostkach obserwujemy, że terminy rozpoczynania leczenia onkologicznego albo terminy pierwszorazowych konsultacji chorych z postawionym rozpoznaniem są obecnie dwa razy dłuższe niż przed pandemią. Pacjenci z rozpoznaniem choroby nowotworowej czekają od 4 do 12 tygodni na rozpoczęcie leczenia - powiedział prof. Piotr Wysocki.

Powodem jest ogromna liczba pacjentów z chorobą nowotworową.

– Ta “fala” pacjentów trafia teraz na ogromnie niewydolny system ochrony zdrowia. Ostrzegaliśmy, że czeka nas tsunami chorób onkologicznych, chorzy nie będą zaopiekowań tak, jak powinni i w tej chwili to obserwujemy - zwrócił uwagę ekspert.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dług po pandemii: czy spotkamy się z tzw. onkologicznym tsunami?

11 onkologów udziela miesięcznie 6 tys. porad

Jednak w ocenie prof. Piotra Wysokiego największym problemem jest to, że onkolodzy w Polsce nie mają wystarczająco dużo czasu, który mogliby poświęcić choremu.

– W Polsce lekarz nie jest w stanie poświęcić pacjentowi choremu na nowotwór tyle czasu, ile lekarz w kraju z dobrze funkcjonującym systemem ochrony zdrowia. W Polsce liczba pacjentów onkologicznych przypadających na jednego lekarza w Polsce jest absurdalna, czego przykładem może być Klinika Onkologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, gdzie na 11 specjalistów onkologii przypada miesięcznie 6 tys. porad. Te liczby nie są oderwane od realiów w innych ośrodkach w naszym kraju. To pokazuje, że obciążenie onkologów w Polsce przekracza jakiekolwiek granice. Dużo chorych tracimy właśnie przez to, że nie mamy dla nich czasu - podsumował prof. Piotr Wysocki.

PRZECZYTAJ TAKŻE: RPO pyta o kryzys kadrowy w Narodowym Instytucie Onkologii. Co odpowiedziała dyrekcja?

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.
Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.