Prof. Gładysz o bakterii Legionella w klimatyzacjach: zbyt mała świadomość zagrożenia
Na mieszkańców Rzeszowa padł blady strach. W mieście już 5 osób zmarło w wyniku zakażenia bakterią Legionella pneumophila. Wciąż nie ustalono źródła zakażenia. Czy jest czego się bać? - Problemu nie wolno bagatelizować. Bakterie zazwyczaj ukrywają się w wodzie wodociągowej i tak obecnie popularnych instalacjach klimatyzacyjnych. Ryzyko zakażenia jest więc duże - mówi prof. Andrzej Gładysz, zakaźnik, były konsultant krajowy ds. chorób zakaźnych.

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Gładysz jest specjalistą chorób wewnętrznych i zakaźnych, byłym konsultantem krajowym w dziedzinie chorób zakaźnych.
Jak wyjaśnia profesor, bakteria Legionella pneumophila znajduje się w glebie i namnaża w wilgotnych warunkach. – Takim idealnym miejscami do bytowania tych bakterii, a zarazem potencjalnymi źródłami zakażenia są instalacje klimatyzacyjne i sieć wodociągowa. Pierwsze głośne epidemie legionellozy miały związek właśnie z korzystaniem z klimatyzacji. Oczywiście sama instalacja nie stanowi zagrożenia, dzieje się tak wówczas, gdy nie jest odpowiednio konserwowana – podkreśla prof. Andrzej Gładysz.
Legionelloza - problem niedoszacowany, wymagający lepszej diagnostyki
Dodaje: - Niestety wiele osób nie dostrzega zagrożeń wynikających ze strony tego drobnoustroju i nie dba właściwie o te instalacje. To błąd, gdyż drobnoustrój namnaża się tam błyskawicznie. Niestety, wciąż temu problemowi poświęca się za mało uwagi, także dlatego, że wywołana bakterią choroba przechodzi często bez objawów – tłumaczy nasz rozmówca i przyznaje, że w skali kraju jest to problem niedoszacowany i wymagający znacznie lepszej diagnostyki.
Profesor podkreśla, że przykład Rzeszowa, gdzie Legionella pneumophila zbiera śmiertelne żniwo, dowodzi, że nie wolno go bagatelizować. Kluczem do wygaszenia tego ogniska jest teraz szybkie ustalenie jego źródła i podjęcie działań eliminujących bakterię.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Podkarpackie: coraz więcej hospitalizacji i zgonów z powodu groźnej bakterii
Jak walczyć z bakterią Legionella pneumophila?
Ważne! Walka z bakterią pozornie wydaje się nie być trudna, jednak w praktyce stanowi problem. Legionella ma duże zdolności adaptacyjne i przeważnie jest odporna na tradycyjne środki bakteriobójcze.
- Aby pozbyć się bakterii, konieczna jest dezynfekcja określonej instalacji m.in. metodą termiczną, bowiem w temperaturze powyżej +60 stopni bakterie nie namnażają się i szybko giną – tłumaczy prof. Gładysz i uspokaja, że osoba chora na legionellozę nie może zakazić innych.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Włodzimierz Gut: osoba chora na legionellozę nie może zakazić innych
Dlaczego legionelloza jest groźna
– W przypadku, gdy bakteria dostanie się do układu oddechowego, może wywołać ciężkie zapalenie płuc z bardzo ostrym przebiegiem. Nierozpoznana na czas choroba może prowadzić do zgonu. Zakażenie jest szczególnie niebezpieczne dla osób starszych, pacjentów z obniżoną odpornością. Stąd zakażenie tym drobnoustrojem jest szczególnie niebezpieczne w szpitalach – tłumaczy prof. Gładysz.
Objawami zakażenia są silna gorączka i wymioty, w skrajnych przypadkach może dojść do niewydolności oddechowej.
Specjaliści mówią o kilku postaciach legionellozy:
- płucna, w której objawem dominującym jest zapalenia płuc, często z towarzyszącymi objawami uszkodzenia wielu narządów
- gorączka Pontiac - łagodna, rzekomo grypowa, ulegającą samowyleczeniu po kilku dniach;
- postać pozapłucna - u chorych w immunosupresji i po przeszczepieniu narządów, często o ciężkim przebiegu klinicznym.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Sztab kryzysowy w związku z ogniskiem bakterii Legionella. Co ustalono?
Źródło: Puls Medycyny