Zwłoka konstytucyjna polskiego rządu, czyli rozważania o koszyku
W wywiadzie udzielonym Pulsowi Medycyny prof. Andrzej Zoll, rzecznik praw obywatelskich stwierdził, że od kilku lat rząd jest w zwłoce, która łamie konstytucję. Chodzi o określenie warunków i zakresu udzielania świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych. Zgodnie z art. 68 ust. 2 Konstytucji RP, określenie takie powinno nastąpić w ustawie.
Projektodawcy obowiązującej ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym zrezygnowali z określania tzw. koszyka świadczeń gwarantowanych. Poprzestali na ogólnym określeniu zakresu świadczeń zdrowotnych przysługujących ubezpieczonym. Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy, są to świadczenia mające na celu:
1) -zachowanie zdrowia oraz zapobieganie chorobom i urazom,
2) -wczesne wykrywanie chorób,
3) -leczenie,
4) -zapobieganie niepełnosprawności i jej ograniczanie.
Dalej następuje wyliczenie, co w szczególności kasa chorych zapewnia ubezpieczonemu w ramach tych świadczeń, a więc wszelkie badania i porady oraz orzekanie o stanie zdrowia, leczenie i rehabilitację, opiekę pielęgniarską, opiekę w okresie ciąży, porodu i połogu, opiekę profilaktyczną i paliatywno-hospicyjną, zaopatrzenie w leki, materiały medyczne, przedmioty ortopedyczne itd.
Co jest odpłatne, a co nie?
Ten szeroki zakres świadczeń jest jednak ograniczony w kolejnych przepisach szczegółowych oraz przepisach wykonawczych. W nich okazuje się bowiem, że nie wszystko, co kasa chorych zapewnia, jest bezpłatne. Na przykład zaopatrzenie w leki jest odpłatne. Bezpłatne leki i materiały wydaje się przyjętym do szpitali lub innych zakładów przeznaczonych dla osób potrzebujących świadczeń całodobowych lub całodziennych oraz przy wykonywaniu zabiegów leczniczych, a także przy udzielaniu pomocy doraźnej. Zakres bezpłatnych świadczeń stomatologicznych obejmuje tylko podstawowe świadczenia i materiały, określone rozporządzeniem ministra zdrowia.
Takie przepisy uzasadniano zastosowaniem negatywnego określenia zakresu przysługujących świadczeń - zamiast tworzyć długie i szczegółowe wykazy świadczeń bezpłatnych, zdecydowano wymienić świadczenia odpłatne i w domyśle przyjąć, że pozostałe są bezpłatne.
Wydaje się jednak, że rozwiązanie to nie spełnia konstytucyjnego wymogu określenia zakresu bezpłatnych świadczeń zdrowotnych w ustawie. Liczne delegacje ustawowe dają ministrowi zdrowia możliwość zawężania zakresu świadczeń bezpłatnych. Poza tym kasy chorych ograniczają zakres, ilość, a przede wszystkim dostępność świadczeń przez siebie finansowanych z uwagi na brak środków. Tym sposobem konstytucyjne gwarancje równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej, finansowanej ze środków publicznych, nie są w praktyce realizowane.
Niechciany koszyk świadczeń gwarantowanych
Według prof. A. Zolla, właściwym rozwiązaniem tego problemu jest wprowadzenie koszyka świadczeń gwarantowanych. Przy jego ustalaniu powinno się wziąć pod uwagę stan finansów państwa, zdecydować, na co nas stać, po czym dokonać dokładnego określenia świadczeń bezpłatnych, wprowadzając dodatkowo mechanizm poszerzania ich zakresu w miarę poprawy możliwości finansowych budżetu państwa. To byłoby jasne i zgodne z konstytucją.
Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że rząd zamiast klarownych rozwiązań woli podtrzymywać mit o bezpłatnej służbie zdrowia. W projekcie ustawy o Narodowym Funduszu Zdrowia utrzymano ogólnikowe określenia zakresu przysługujących świadczeń i uzupełniono je o taki oto zapis: ,Fundusz finansuje świadczenia zdrowotne w ramach posiadanych środków finansowych". Oznacza to usankcjonowanie istniejącej praktyki i wyraźny krok w odwrotnym kierunku. Zakresu udzielania świadczeń zdrowotnych nie będzie już wyznaczała ustawa ani rozporządzenia wykonawcze, lecz zmienne możliwości finansowe funduszu. Biorąc pod uwagę fakt, że środkami tymi zarządza sam fundusz, można spodziewać się dalszego ograniczania zakresu świadczeń bezpłatnych.
Niezależnie od tego w projekcie ustawy przewidziano, iż określanie zasad udzielania świadczeń zdrowotnych, ich jakości i dostępności należy do funduszu. A zatem nie tylko zakres, ale i warunki udzielania świadczeń będą zależały od funduszu. W tej sytuacji zwłoka konstytucyjna rządu wydaje się coraz bardziej pogłębiać, a jednocześnie pojawia się pytanie zasadnicze: o zgodność przepisów projektu ustawy o NFZ z Konstytucją RP.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Sławomir Molęda