Opozycja przeciwko opóźnieniom wejścia w życie zintegrowanego systemu ratownictwa
Opozycja sprzeciwia się, by cała ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym weszła w życie dopiero za 2 lata. Rządowy projekt proponujący takie rozwiązanie - po drugim czytaniu w Sejmie - ponownie wrócił do Komisji Zdrowia.
Pierwsze czytanie projektu ustawy o świadczeniu usług ratownictwa medycznego, zgodnie z którym po raz kolejny zawiesza się (tym razem na dwa lata) stosowanie przepisów ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, odbyło się 4 października. W czasie późniejszych prac Komisji Zdrowia posłowie przegłosowali poprawki, mające na celu doprecyzowanie zapisów określających rolę i odpowiedzialność centrów powiadamiania ratunkowego, ewakuacyjnych izb ratunkowych zespołów ratownictwa medycznego i szpitalnych oddziałów ratunkowych.
Ewakuacyjna izba ratunkowa
Posłowie uszczegółowili m.in. zapis o ewakuacyjnej izbie ratunkowej. Teraz wiadomo, że jest to komórka szpitala utworzona w celu świadczenia usług ratownictwa medycznego, znajdująca się w placówce posiadającej oddziały: chirurgii, chorób wewnętrznych, pediatrii i położnictwa oraz łóżka intensywnego nadzoru, znajdującej się w odległości co najmniej 30 km od istniejącego bądź planowanego szpitalnego oddziału ratunkowego.
Wprowadzono także istotną zmianę dotyczącą lokalizacji i zasięgu centrów powiadamiania ratunkowego (CPR). Zdaniem posłów, ostateczne decyzje w tej sprawie powinien podejmować wojewoda i dlatego skreślili artykuł o kryterium liczby mieszkańców jako podstawie do organizacji CPR-u. ,Uznano, że jedynie wspólne działanie wszystkich służb może zwiększyć poczucie bezpieczeństwa i zagwarantować racjonalizację kosztów przy poprawie jakości udzielanych świadczeń" - uzasadniała taką decyzję poseł sprawozdawca Maria Potępa (SLD) w czasie plenarnego posiedzenia Sejmu 29 października.
Za duży poślizg
Posłowie opozycji nie zgadzają się jednak, by wejście w życie całej ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym opóźniło się aż o 2 lata. Ich zdaniem, nie przyniesie to budżetowi żadnych oszczędności, a będzie jednoznaczne z utrzymaniem się bardzo wysokiej śmiertelności w Polsce z powodu wypadków, urazów, zatruć i nagłych zachorowań (zawałów i udarów).
,To dziwne, że z jednej strony pan minister wydaje rozporządzenie zapewniające pomoc doraźną w każdym przypadku dla każdego pacjenta, a z drugiej strony - hamuje wprowadzenie całego systemu. Czyż nie jest to hipokryzja?" - pytał z mównicy sejmowej Andrzej Wojtyła (SKL). I dlatego jeszcze na etapie prac w Komisji Zdrowia opozycja zgłosiła wniosek mniejszości, by ustawa o ratownictwie zaczęła obowiązywać w całości od 1 stycznia 2004, a nie 2005 roku.
W czasie posiedzenia plenarnego niektórzy posłowie opozycyjni poszli jeszcze dalej i zaproponowali odrzucenie w całości rządowego projektu ustawy o świadczeniu usług ratownictwa medycznego, co byłoby jednoznaczne z wejściem w życie wciąż przekładanej ustawy o ratownictwie już od 1 stycznia 2003 r.
W związku ze zgłoszonymi poprawkami Sejm ponownie skierował rządowy projekt do Komisji Zdrowia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: ; Ewa Szarkowska