Zmiany na listach leków do refundacji
W projektach nowelizowanych list refundacyjnych są od dawna oczekiwane insuliny analogowe długo działające oraz kolejny analog krótko działający. „Zrobimy wszystko, żeby nowe listy weszły w życie 16 grudnia” – zapewnia resort zdrowia.
Wiceminister zdrowia Marek Twardowski poinformował, że w przygotowanych do konsultacji społecznych wykazach leków refundowanych są m.in. dwa długo działające analogi insuliny: detemir (Levemir Penfill) i glargine (Lantus). „Dzięki refundacji analogów długo działających, szczególnie ci pacjenci, którzy dotychczas mieli duże problemy z ustabilizowaniem glikemii, będą mieli dostęp do najnowocześniejszego sposobu leczenia, co mam nadzieję przełoży się na lepsze wyniki terapii i mniej powikłań” – podkreśla prof. Krzysztof Strojek, konsultant krajowy ds. diabetologii.
Insuliny bez przeszkód
Przypomnijmy, że w grudniu 2008 r. Rada Konsultacyjna AOTM wydała dla insulin długo działających w leczeniu cukrzycy typu 1 oraz typu 2 pozytywną opinię warunkową na 2 lata. Na początku 2009 r. wiceminister Twardowski zapowiedział wpisanie ich na listy refundacyjne. Jesienią ub. roku resort zdrowia wycofał się jednak z tych obietnic, tłumacząc, że będzie to skutkowało wzrostem wydatków Narodowego Funduszu Zdrowia na leki o kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. Zbiegło się to także z sygnałami o podejrzeniu, iż insuliny długo działające mogą zwiększać ryzyko zachorowania na nowotwory.
„W tej chwili zostały usunięte wszelkie wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa tych leków. Mamy też zabezpieczone środki na pokrycie refundacji długo działających anlogów insulin. Szacujemy, że będzie to ok. 25 mln zł w skali rocznej” – wyjaśnia Marek Twardowski.
Na listę refundacyjną wpisano również Apidrę, która dołączy do dwóch już refundowanych analogów insulin krótko działających. „Apidra jest najtańsza w tej grupie, w związku z tym pacjenci na tym zyskają” – podkreśla wiceminister. Resort zapowiada, że w pełni będą refundowane pompy insulinowe wraz ze sprzętem pacjentom do 26. roku życia, niezależnie od tego, czy się uczą, czy pracują.
Nowocześniejsze farmakoterapie i opatrunki
„Podjęliśmy również decyzję o objęciu refundacją leczenia choroby afektywnej dwubiegunowej przy wykorzystaniu leków przeciwpsychotycznych II generacji. Szacujemy, że związane z tym koszty po stronie płatnika będą mogły sięgać 300 mln zł rocznie. Zgodnie z postulatami reumatologów w wykazach leków refundowanych został umieszczony leflumonid (Arava), stosowany w leczeniu rzs. Dotychczas lek ten był dostępny tylko w ramach programu terapeutycznego NFZ” – poinformował Marek Twardowski.
NFZ obejmie refundacją także nowoczesne opatrunki stosowane w przewlekłych schorzeniach skórnych, m.in. źle gojących się owrzodzeniach. „Zespół stopy cukrzycowej, zwłaszcza owrzodzenia w przebiegu tego zespołu, wymagają bardzo drogiej pielęgnacji. Wprowadzenie refundowanych opatrunków poprawi efekty leczenia i zwiększy ich dostępność dla pacjentów” – komentuje decyzję resortu prof. Strojek.
Obniżki cen pokryją koszty
Z list refundacyjnych usunięto 43 produkty lecznicze, które w praktyce były niedostępne na rynku. Dokonano 23 obniżek ceny leków oraz 43 podwyżek cen, wynikających wyłącznie, jak tłumaczy resort, z uzasadnionych wzrostów kosztów produkcji leków (w tym wzrostu kosztów surowców).
Ponadto na listy leków do refundacji wpisano 42 leki zawierające nowe substancje czynne oraz nowe postacie leków, 54 wyroby medyczne, w tym 52 rodzaje opatrunków i dwa rodzaje testów paskowych na cukrzycę oraz 396 generyków.
„Wszystkie koszty wprowadzonych zmian są możliwe do sfinansowania dzięki naszym negocjacjom z koncernami farmaceutycznymi. Uzyskane kwoty obniżki cen na bardzo dużą ilość leków pozwolą nam w pełni sfinansować dodatkowe koszty refundacji szacowane na 450-500 mln zł w skali roku” – twierdzi Marek Twardowski .
Dr hab. n. med. Łukasz Święcicki, ordynator oddziału leczenia chorób afektywnych Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie: Dobra wiadomość dla pacjentów
Wiadomość o refundacji leków stosowanych w afektywnej chorobie dwubiegunowej na pewno ucieszy pacjentów, dla których wielkim problemem było samodzielne finansowanie terapii. To jest choroba nieuleczalna, tylko zaleczana, wymagająca stosowania przewlekle drogich leków. Większość naszych pacjentów nie jest w stanie w ogóle pracować albo wykonuje prace niezbyt dobrze płatne, dlatego najczęściej są to osoby skazane na czyjąś pomoc finansową.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska