Zasadne jest, aby do rozyglitazonu podchodzić ostrożnie
Dla Pulsu Medycyny komentuje prof. Krzysztof Strojek, konsultant krajowy ds. diabetologii:
Ponieważ efekty stosowania rozglitazonu wciąż są niejasne mam wrażenie, że mając na uwadze bezpieczeństwo chorych zasadne jest, by podchodzić do tego leku ostrożnie.
W Polsce to raczej sprawa teoretyczna, bo lek jest drogi i rzadko powszechnie stosowany – sprawa dotyczy kilkuset pacjentów w skali kraju. Po pierwsze, lek zawierający rozyglitazon, dostępny na polskim rynku nigdy nie był tu refundowany, zatem grupa polskich pacjentów zażywających go nie jest zbyt duża. Ponadto pacjenci ci mają do dyspozycji cała gamę innych leków, które można stosować zamiennie. Dostępnych jest szereg leków stosowanych doustnie, a jeśli pomimo ich stosowania chory w dalszym ciągu ma podwyższone stężenie glukozy – można zastosować u niego insulinę.
Jest więc alternatywa dla rozyglitazonu równie skuteczna, jeśli nawet nie skuteczniejsza. Nie ma więc powodów do niepokoju, polskie Ministerstwo Zdrowia zareagowało w sposób prawidłowy i wyważony opierając się na komunikatach zagranicznych agencji.
Sprawa wydaje się niezakończona, bo wciąż trwają badania dotyczące skuteczności tej substancji w obniżaniu poziomu cukru przy równoczesnym badaniu efektu ochronnego w kontekście powikłań sercowo-naczyniowych. Zawał serca i udar mózgu to główne problemy medyczne u pacjentów z cukrzycą typu 2.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka