Zakaz sprzedaży energetyków dzieciom - producenci obeszli przepisy. Napoje mogą pić nawet przedszkolaki
Zaledwie kilka dni temu weszła w życie ustawa zakazująca sprzedaży energetyków nieletnim, a producenci już obeszli przepisy. Na rynku pojawiły się napoje, w których zawartość kofeiny i tauryny wynosi 14 mg w 100 ml... czyli dokładnie o 1 mg mniej, niż przewiduje ustawa.

Przypomnijmy, że od 1 stycznia obowiązuje zakaz sprzedaży napojów z dodatkiem kofeiny lub tauryny:
- osobom poniżej 18. roku życia (w sklepach ich zakup będzie wiązał się z koniecznością potwierdzenia pełnoletności),
- na terenie szkół oraz innych jednostek systemu oświaty;
- w automatach.
Ponadto ustawa nakłada na producentów lub importerów napoju z dodatkiem kofeiny lub tauryny obowiązek oznaczenia opakowania wyrobu widoczną, czytelną i umieszczoną w sposób trwały informacją o treści "Napój energetyzujący" lub "Napój energetyczny".
PRZECZYTAJ TAKŻE: Nieletni już nie kupią napojów energetyzujących. Takie prawo obowiązuje od 1 stycznia
Zakaz sprzedaży energetyków dzieciom - producenci obeszli przepisy
Doprecyzujmy, że zgodnie z ustawą za napój z dodatkiem kofeiny lub tauryny (…) uważa się wyrób w postaci napoju będący środkiem spożywczym (…), w którego składzie znajduje się kofeina w proporcji przewyższającej 150 mg/l lub tauryna, z wyłączeniem substancji występujących w nim naturalnie.
Na rynku zaczęły się pojawiać energetyki, w których zawartość kofeiny jest mniejsza i wynosi tylko 14 mg w 100 ml... czyli dokładnie o 1 mg mniej niż przewiduje ustawa. Mogą więc je kupić osoby poniżej 18. roku życia.
Poinformował o tym m.in. poseł Bronisław Foltyn w swoich mediach społecznościowych.
“5 dni! Tyle zajęło rynkowi wprowadzenie energetyka dla osób poniżej 18 roku życia, który omija zakaz sprzedaży. Politycy ustalili maksymalny poziom kofeiny w energetyku na 15 mg/ 100 ml. No to mamy 14 mg :) Brawo!” - napisał.
5 dni! Tyle zajęło rynkowi wprowadzenie energetyka dla osób poniżej 18 roku życia, który omija zakaz sprzedaży. Politycy ustalili maksymalny poziom kofeiny w energetyku na 15 mg/ 100 ml. No to mamy 14 mg :)
— Bronisław Foltyn 🇵🇱 (@bronislawfoltyn) January 5, 2024
Brawo! pic.twitter.com/YaASHEoDkz
Zakaz sprzedaży energetyków - potrzebna nowelizacja przepisów?
Przypomniał także, że w skład energetyków wchodzą nie tylko kofeina i tauryna. Zawierają one także duże ilości cukru, którego ilość w “nowych” produktach nie zmieniła się.
“Po wprowadzeniu „lightów”, fanom regulacji składów napojów pozostają więc tylko dwa wyjścia: albo nowelizacja ustawy, albo uznanie, że lighty, to samo zdrowie“ - podsumował poseł.

Źródło: Puls Medycyny