Wynagrodzenia minimalne personelu medycznego nie zastąpią podwyżek
Wynagrodzenia minimalne personelu medycznego nie zastąpią podwyżek
- Sławomir Molęda
Podwyżki wynagrodzeń w ochronie zdrowia były dotychczas oparte na rozwiązaniach, które doraźnie wyciszały protesty, lecz nie przyjęły się na stałe. W związku z tym rząd przystąpił do wypracowania nowego rozwiązania systemowego, jakim ma być ustawa o minimalnym wynagrodzeniu pracowników podmiotów leczniczych. Zaprezentowany projekt spotkał się jednak z ostrą krytyką. Jej wyrazem ma być wielka manifestacja zawodów medycznych, zapowiedziana na 24 września.
Spektakularnym przykładem niepowodzenia w rozwiązaniu problemu podwyżek była słynna ustawa 203 z 2001 r. Nie wszyscy pamiętają, że wyznaczone przez nią podwyżki kwotowe dla każdego pracownika miały być tylko krokiem wstępnym do wprowadzenia w SP ZOZ-ach negocjacyjnego systemu kształtowania przyrostu wynagrodzeń. Niestety, mankamentem ustawy był brak wskazania źródeł finansowania, co doprowadziło do wieloletnich sporów sądowych. Najpierw spory toczyli pracownicy o podwyżki, a następnie SP ZOZ-y występowały do kas chorych i organów państwa o pokrycie skutków finansowych. Wywalczenie podwyżek okazało się na tyle mozolne i kosztowne, że system negocjacyjny w ogóle się nie sprawdził.
Sporne dzielenie dodatkowych pieniędzy
Kolejnym rozwiązaniem była tzw. ustawa wedlowska. Przewidywała ona przekazanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia dodatkowych środków finansowych na podwyżki u świadczeniodawców w 2006 i 2007 r. Początkowo stanowiła rozwiązanie doraźne, lecz wkrótce nastąpiła jej nowelizacja, w wyniku której wprowadzono do ustawy o zakładach opieki zdrowotnej przepisy systemowe. Art. 59a nakazywał dyrektorowi SP ZOZ-u przeznaczać co najmniej 40 proc. kwoty, o jaką wzrastała wartość kontraktu, na podwyżki wynagrodzeń. Tu z kolei szwankował rozdział środków na podwyżki pomiędzy poszczególne grupy zawodowe. Pokrzywdzone pielęgniarki i położne uzyskały nawet w 2010 r. gwarancję przeznaczenia 3/4 środków na podwyżki dla swojej grupy zawodowej. W 2012 r. system ten został zniesiony jako niepotrzebnie ograniczający swobodę zarządzania zakładem. Wskazywano przy tym, że dynamika faktycznego wzrostu wynagrodzeń po zmianie przepisów o dyżurach medycznych i tak przekracza wyznaczony limit.
Ostatnie podwyżki, wprowadzone w 2015 r. przez ministra Mariana Zembalę, przewidują średni wzrost wynagrodzenia o 400 zł przez kolejne 4 lata, co łącznie ma dać 1600 zł do 2019 r. Podwyżki otrzymały jednak wyłącznie pielęgniarki i położne, co wywołało zrozumiałą frustrację pozostałych grup zawodowych. Także pielęgniarki nie są zadowolone, ponieważ po odliczeniu składek na ZUS i dodatków, pozostało im 230 zł podwyżki rocznej na rękę. Z drugiej strony koszty wprowadzenia tych podwyżek są ogromne (szacuje się je na 10 mld zł). W tej sytuacji minister Konstanty Radziwiłł zapowiedział wypracowanie nowych rozwiązań systemowych, czego efektem jest projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu.
Stały wzrost, ale na poziomie zeszłorocznym
Projekt odnosi się do pracowników wykonujących zawody medyczne w podmiotach leczniczych. Nie dotyczy więc pracowników spoza personelu medycznego, ani żadnych osób zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych. W odróżnieniu od powszechnego wynagrodzenia minimalnego, które obejmuje wszystkie składniki wynagrodzenia miesięcznego poza dodatkiem za godziny nadliczbowe, projekt reguluje tylko wynagrodzenie zasadnicze. Oblicza je, mnożąc kwotę bazową, którą stanowi przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej, przez współczynnik pracy ustalony dla danej grupy zawodowej.
Taka konstrukcja zapewnia stały wzrost minimalnego wynagrodzenia, jednakże projekt przewiduje zamrożenie kwoty bazowej do 2021 r. na poziomie z 2015 r., tj. 3900 zł. Ów 5-letni okres zamrożenia ma zostać wykorzystany na stopniowe (o 20 proc. rocznie) podnoszenie wynagrodzeń zasadniczych do kwoty minimalnej. Kontrola wykonania tego obowiązku została powierzona podmiotom tworzącym i Państwowej Inspekcji Pracy. Zaproponowane współczynniki pracy oscylują od 1,23 dla lekarzy specjalistów do 0,62 dla pielęgniarek i położnych bez specjalizacji oraz techników medycznych. Skutek finansowy dla podmiotów leczniczych szacowany jest na 6,7 mld zł.
Związkowcy mówią „nie”
Większość zapisów projektu została poddana bezpardonowej krytyce, która często wynika z mylenia (świadomego bądź nie) projektowanych wynagrodzeń z obowiązującym wynagrodzeniem minimalnym. Zapomina się o tym, że wynagrodzenie zasadnicze stanowi tylko składnik wynagrodzenia, więc projekt — w odróżnieniu od ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę — nie określa całkowitej wysokości wynagrodzeń. Do minimalnego wynagrodzenia zasadniczego dojdą więc dodatki, których część wzrośnie wraz z nim. Postuluje się dwu-, a nawet trzykrotne podniesienie współczynników pracy, dążąc do podwyżki dla większości, a nie tylko dla najmniej zarabiających. Związki zawodowe nie godzą się przy tym na pomijanie pracowników spoza personelu medycznego. Zamrożenie kwoty bazowej również budzi frustrację, bo odwleka skokowy wzrost wynagrodzeń. Jednym słowem, wynagrodzenia minimalne nie spełniają oczekiwań.
Skąd na to brać środki
Najpoważniejsze zagrożenie kryje się jednak w tym samym braku, który spowodował fiasko ustawy 203. Projekt kompletnie pomija kwestię źródeł finansowania podwyżek. Nieprzypadkowo więc głównym postulatem na zapowiadanej manifestacji ma być wzrost nakładów na publiczną służbę zdrowia. Jeżeli ma on nastąpić w ciągu 10 lat, to o znaczących podwyżkach nie może być teraz mowy. A projektowane wynagrodzenia minimalne okażą się kolejnym, doraźnym rozwiązaniem, które przysporzy więcej problemów niż pożytku.
PODSTAWA PRAWNA
1. ustawa z 22 grudnia 2000 r. o zmianie ustawy o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu przeciętnych wynagrodzeń u przedsiębiorców oraz o zmianie niektórych ustaw i ustawy o zakładach opieki zdrowotnej;
2. ustawa z 22 lipca 2006 r. o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń;
3. ustawa z 5 września 2007 r. o zmianie ustawy o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń oraz o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej;
4. ustawa z 22 października 2010 r. o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej;
5. rozporządzenie ministra zdrowia z 8 września 2015 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej;
6. rozporządzenie ministra zdrowia z 14 października 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej;
7. projekt z 21 czerwca 2016 r. ustawy w sprawie minimalnego wynagrodzenia pracowników podmiotów leczniczych.
Podwyżki wynagrodzeń w ochronie zdrowia były dotychczas oparte na rozwiązaniach, które doraźnie wyciszały protesty, lecz nie przyjęły się na stałe. W związku z tym rząd przystąpił do wypracowania nowego rozwiązania systemowego, jakim ma być ustawa o minimalnym wynagrodzeniu pracowników podmiotów leczniczych. Zaprezentowany projekt spotkał się jednak z ostrą krytyką. Jej wyrazem ma być wielka manifestacja zawodów medycznych, zapowiedziana na 24 września.
Spektakularnym przykładem niepowodzenia w rozwiązaniu problemu podwyżek była słynna ustawa 203 z 2001 r. Nie wszyscy pamiętają, że wyznaczone przez nią podwyżki kwotowe dla każdego pracownika miały być tylko krokiem wstępnym do wprowadzenia w SP ZOZ-ach negocjacyjnego systemu kształtowania przyrostu wynagrodzeń. Niestety, mankamentem ustawy był brak wskazania źródeł finansowania, co doprowadziło do wieloletnich sporów sądowych. Najpierw spory toczyli pracownicy o podwyżki, a następnie SP ZOZ-y występowały do kas chorych i organów państwa o pokrycie skutków finansowych. Wywalczenie podwyżek okazało się na tyle mozolne i kosztowne, że system negocjacyjny w ogóle się nie sprawdził.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach