Współpłacenie i kary za nieodwołane wizyty. Sposób na usprawnienie systemu ochrony zdrowia?
Regularne akcje protestacyjne medyków przyczyniły się do tego, że temat finansowania i organizacji ochrony zdrowia stał się jednym z głównych tematów debaty publicznej w Wielkiej Brytanii. Do pomysłów na usprawnienie systemu brytyjscy politycy dorzucili niedawno pobieranie opłat za niektóre usług w ramach publicznego płatnika oraz kary dla pacjentów, którzy nie zgłoszą się na umówioną wizytę. Czy któryś z tych pomysłów ma szansę na realizację?

Pobieranie opłat od pacjentów za korzystanie z usług NHS byłoby niezwykle kosztowne, skomplikowane we wdrażaniu i nie rozwiązałoby problemów służby zdrowia, twierdzi zespół doradców działający przy NHS. To reakcja na propozycję grupy brytyjskich polityków, którzy opowiedzieli się za wprowadzeniem opłat za dostęp do opieki w ramach publicznego płatnika.
Tymczasem premier Rishi Sunak już wcześniej poparł propozycję kar w wysokości 10 funtów dla osób, które nie zgłoszą się na wizytę u lekarza rodzinnego lub w szpitalu. Liz Truss, która w zeszłym roku była brytyjskim premierem przez 49 dni, w 2009 roku była współautorką broszury, w której opowiadała się za wprowadzeniem opłat dla pacjentów za wizyty u lekarza rodzinnego.
Współpłacenie i kary za nieodwołane wizyty
Jednak nowa analiza niezaangażowanej politycznie rządowej instytucji The Institute for Government) wskazuje na szereg wyzwań, przed którymi stanie każdy rząd chcący wprowadzić opłaty. Autor raportu, Nicholas Timmins, stwierdził, że prawdopodobnie i tak wiele osób zostanie zwolnionych z nowych opłat od wizyty u lekarzy pierwszego kontaktu, a system zbierania pieniędzy będzie tak kosztowny w utrzymaniu, że uzyskane dochody nie zrobią dużej różnicy dla NHS. Chociaż opłata w wysokości 10 funtów teoretycznie generowałaby 3,5 miliarda funtów rocznie.
Jak wynika z opublikowanego w tym roku badania Health Foundation, siedmiu na dziesięciu wyborców uważa, że opłaty NHS wzrosną w ciągu następnej dekady. W październiku ubiegłego roku premier Rishi Sunak zasygnalizował, że po protestach grup medycznych zrezygnował z nałożenia kary w wysokości 10 funtów za niestawienie się na wizytę u lekarza pierwszego kontaktu. Z ostatnich doniesień mediów wynika, że rozważa on powrót do tego pomysłu.
Tymczasem rzecznik NHS zapowiedział, że nie planuje się wprowadzania opłat, na przykład za opuszczenie wizyt u lekarza rodzinnego, ale płatnik „gorąco zachęca pacjentów do uczęszczania na wizyty, ponieważ każda opuszczona wizyta wiąże się z kosztami, które można przeznaczyć na opiekę nad pacjentem”.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Pierwszy taki strajk lekarzy w historii Wielkiej Brytanii
Źródło: Puls Medycyny